ďťż
Awaria szyberdachu - niewłaściwe otwieranie/zamykanie





rajmund - 17 lip 2008 18:09
Witam.
Od jakiegos czasu posiadam 323f z '92 i od samego początku mam problemy z szyberem. Najpierw przy otwieraniu tylko się unosił po czym było słychać trzaski przy silniczku (przeskakujace zęby?) i sie nie odsuwał na dach. potem sie okazało że cieknie :/
Dzisiaj z czystej ciekawości zdjelem obudowę, odkręciłem silniczek i ote efekty tej czynności:
-szyber się w ogóle nie otwiera, słychać jedynie trzaski;
-po naciśnięciu przycisku do otwierania silniczek zaczyna chaotycznie sie obracać to w jedną to w drugą stronę;
-czasami po puszczeniu przycisku silniczek dalej pracuje, muszę jeszcze raz wcisnać przycisk;
-działa mi tylko jeden przycisk (do zamykania), po naciśnięciu przycisku do otwierania nic się nie dzieje;
-i najgorsze: mimo kluczyków wyjetych ze stacyjki czasami szyber ma zasilanie.

To chyba tyle udało mi się spiepszyć odkręcając dwie sróbki.
Kolejność tego co robiłem: zdjąłem obudowę szyberdachu, odkręciłem silniczek, wyjąłem z kości przełącznik otórz/zamkij.

Da się coś z tym zrobić czy już załatwiłem go na cacy? W sumie to go tylko odkęciłem, ale efektami tego jestem przerażony




rajmund - 18 lip 2008 15:43
Widzę że wiecie tyle samo co ja :p

No nic, trzeba będzie jakiegoś mechanika zapytać.



A-D-D - 18 lip 2008 20:48
Płytą pilśniową zabić dziure i będzie git



Janusz626 - 19 lip 2008 10:22

Widzę że wiecie tyle samo co ja :p

No nic, trzeba będzie jakiegoś mechanika zapytać.

..nie pękaj, ja też mam w 323p szyber jakiś z chorobą psychiczną jak sie uchyli na szczelinę to później nie chce sie zamknąć, jak się schowa w dachu to przy zamykaniu chce sie chyba uchylić na szczelinę słychać silniczek tylko i fart mi tylko pozwala na jego powrót w pozycję całkowitego zamkniecia no ale nie cieknie i jakoś nie mam ochoty go używać, ale jak znajdę czas to wezmę go w swoje ręce i go chyba wylecze ze wszystkich bolączek nawet przy pomocy precyzyjnego urządzenia na przedłużeniu drewnianym czyli młotka

pozdrawiam Janusz




Sokool - 19 lip 2008 17:23
Popraw temat na zgodny z regulaminem.



Janusz626 - 28 lip 2008 20:22
Ja się z tym szyberdachem w 323p już uporałem, zajęło mi to całą sobote niestety
Winowajca jest mniejszy niz przypuszczałem, żeby zdjąć podsufitkę musiałem zdjąć plastiki ze słupków, żeby zdjąć plastiki ze słupków musiałem zdjąć plastikowe boczki z tyłu i z bagażnika, żeby zdjąć boczki musiałem zdemontować kanapę i fotele dla wygody.
Nie było lekko, nie chciałem żeby coś mi pękło lub żeby podsufitka mi się nie złamała, kiedy dostałem się do mechanizmu szyberdachu zacząłem sprawdzać miernikiem co i jak się dzieje z elektryką. I rozkminiłem że taka mała z dwóch "krańcówek" co rozdziela i przełącza prąd, nie działa tzn. nie styka.
Element okazał sie rozbieralny wiec go przeczyściłem, nie znalazłem innego pstryczka na podmianę. Gdy założyłem go w swoim miejscu okazało się że szyba się w innych miejscach zatrzymuje, i regulacja zajęła mi następną godzinę
Najgorsze było wszystko poskładać na swoje miejsca, wszystkie plastiki mają takie metalowe zapinki (pozaginałem je bardziej jak składałem) wsuwane które wyskakują we wszystkie strony, no ale jakoś nic mi nie zostało i teraz nawet się lepiej trzyma i nie piszczy czy stuka jak to plastiki.

Dla chętnych naprawy radzę sie uzbroić w cierpliwość i czas i kilka browców

Myślę że było warto, jak narazie działa z ciekawości porobiłem kilka fotek jak to rozebrałem połowe auta, została tylko.....zresztą proszę:
http://janusz626.fotosik.pl/albumy/476910.html

pozdrawiam Janusz

0000_menu