Jak sprawdzić łożysko amortyzatora?





krzysiek626 - 24 kwi 2005 15:25
Jak w pytaniu?





es - 25 kwi 2005 9:36
Zdejmij pasek i recznie sprawdz jak sie obraca. Jezeli ciezko, z "zaskokami" lub nawet wyczuwasz luzy to wiadomo, ze do wymiany.



Waclaw_Szubert - 25 kwi 2005 9:38

Zdejmij pasek
chyba nie doczytales pytania
ale reszta wypowidzi jest zasadna - przynajmniej moim zdaniem

recznie sprawdz jak sie obraca
pozdrawiam



es - 25 kwi 2005 9:48

Zdejmij pasek
chyba nie doczytales pytania
ale reszta wypowidzi jest zasadna - przynajmniej moim zdaniem

recznie sprawdz jak sie obraca
pozdrawiam





Mav - 25 kwi 2005 10:07
Hmm najlepiej to pokrec sobie kierownica. No chyba ze masz wiecej czasu to mozesz calosc wyciagnac i sprawdzic. A jesli nie to przy ruszaniu kierownica (np. na postoju) jesli nie dziala to powinno takie fajne dzwiei wydawac jakby pyrkanie. Ewentualnie na podniesionym kole sprawdz od gory pod taki dekilkiem czy nie ma jakis luzow na boki.



BigBlack - 25 kwi 2005 10:37
Tak jak napisano. Podniesc przod i obracajac nasluchwiac i "wyczuwac" reka czy sa jakies opory, cos "przeskakuje". Tam sa lozyska slizgowe wiec zawsze mozesz rozebrac kolumne i przesmarowac.U mnie pomoglo



mayer - 26 kwi 2005 10:17
wyj±ć Mcphersona rozebrać górę i obejrzeć co w nim siedzi. To najpewniejszy i jedyny moim zdaniem sposób



BigBlack - 26 kwi 2005 10:23
Jak juz wyjmowac, to odrazu przesmarowac. Zaszkodzic nie zaszkodzi, a po co 2x ta sama robota. Pozniej jeszcze by sie przydala geometria :/



panstasio - 27 kwi 2005 3:53
jakie lozyska??
kurna juz kika razy wmienialem kolumne i nie wiem o co chosi hehehehehe



krzysiek626 - 27 kwi 2005 6:19
Ja mam problem z tym że jak przejeżdzam np z garbu na ulicy to mam delikatny stuk w tylnym górnym lewym zamocowaniu amortyzatora. Tak mechanik stwierdził tylko co dokładnie to nie wiem ponoć te łożysko jest na stałe z zamocowaniem amortryzatora?



Mav - 27 kwi 2005 7:02
TEz tak mialem i faktycznie okazalo sie ze lozysko lata jak glupie na boki - bylo po prostu wyrobione. Ewentualnie mogla to byc wina samego amora.ale watpie. Nie wiem jak w 626 ale u mnie lozysko mozna spokojnie wyjac i jest to osobna czesc. Wyglada jak tak szeroki pierscien w ktorym sie jego wew. czesc rusza. Mysle ze tak powinno byc w kazdym samochodzie - bo jak sie zepsuje to mialbym calosc wymieniac za sto paredziesiat zl?



BigBlack - 27 kwi 2005 15:03
No nie jest tak w kazdym samochodzie. W GD jest lozysko slizgowe. Nie ma zadnych kulek, tylko 2 teflonowe pierscienie i smar. Zeby sie do nich dobrac trzeba wywalic kolumne i sciagnac sprezyne. Duzo roboty nie ma tylko trzeba miec sciagacz do sprezyn. Po przesmarowaniu chodzi zupelnie inaczej.Ciekawe czy mechanik wiedzial, ze tam jest slizgowe, a nie zwykle na kulkach (w roznej postaci ;-) ) Tam genralnie nie wiedzialem czegos co specjalnie ma sie wybijac i napeno nie jest na stale do amora. Normalnie sie odkreca.



krzysiek626 - 27 kwi 2005 15:27
Ok musze wiec podjechać niech wymontuj± i się okaże co tam nie gra.