ďťż
Oleje





ADi - 24 lip 2004 13:14
czy ktoś z szanownych kolegów lał taki olej do swojej madzi??? dobry jest czy niebardzo???

chodzi mi o półsyntetyk Mobil 1





zbyl - 24 lip 2004 15:16
Ja uzywalem tego oleju do swojego starego diselka (15w-40 ) mineralny
mimo ze autko mialo juz okolo 300tys. nie bral nic oleju
i jestem z niego dalej dumny bo nadal go mam :-) gorzej z blachami ale trudno

a chodzi o nissan bluebird 2.0 D wiec w japonczyku byl a lalem go tam
od 6 lat i nic :-) ja jestem z niego zadowolny.



polnik@studio - 24 lip 2004 17:43
a jaki olej polecasz z beczki czy z bańki 4 litrowej



Jaksa - 24 lip 2004 18:01
Od 2000 roku mam mobila półsyntetyka czasami kupuję na życzenie klienta Valvoline,Shella czy Castrola (sporadycznie ) z beczki czy z bańki 4 litrowej





Koleś - 25 lip 2004 15:33
Ja do rodziców Hondki zalałem mobila1 5w50 z beczki przejechane około 10tys i wsio oki
A u siebie w Madzi mam Carlube 10w40



Koleś - 25 lip 2004 17:37
Tak sie nazywa brytyjski olej
od syntetyku do minerała
spełniajacy wszystkie normy i ma takie same parametry co Mobil i Castrol
czyzby kolega Jaksa o czyms takim niesłyszał???



Jaksa - 25 lip 2004 18:00
kolega Jaksa o czyms takim niesłyszał



Globy - 25 lip 2004 18:10
O Lotosie slyszalem same dobre opinie. Selenie zalewa Fiat, wiec z samego poczatku mi ten olej nie podchodzi A Carlube'a znam z reklam w prasie.



rafels - 25 lip 2004 18:43

czy ktoś z szanownych kolegów lał taki olej do swojej madzi??? dobry jest czy niebardzo???

chodzi mi o półsyntetyk...


W mojej 626 stosowano havoline syntetyczny do przebiegu ~150 tys. km (bodajże 0w30) teraz (ok. 200 tys. km) leję Mobil1 5w50 i nadal zero ubytków, więc chyba dobry...

Pozdrawiam



vtk - 25 lip 2004 22:33
heloł. ja mam Texaco (15W40) od paru tysięcy km i wsio ok. po raz pierwszy zalałem, do tej pory 2 latka jeździłem na Mobilu (10W40) wymieniając przepisowo co 10.000 km i też było fajnie. wygląda na to że w moim przypadku nie ma różnicy między tymi dwoma olejami. pozdrowionka



Globy - 26 lip 2004 8:21
Co do Castrola Jarku, to kiedys przeczytalem na starym forum, ze wycisza szklanki. U mnie chodzily w miare cicho, ale faktycznie po wymianie bylo lepiej. Zalewalem go dwa razy i bylem zadowolony, w V6 zero ubytkow (delikatna jazda). Co prawda wszyscy radzili polsyntetyk, ale poprzedni wlasciciel tez lal pelen (akurat Mobil 1), wiec i ja to kontynuowalem (przebieg 80-100k km).

PS. W ogole slyszalem o tym oleju same pochlebstwa, razem z jakims Shell'em (nie pamietam niestety nazwy). Mobil i Castrol wydaja mi sie najlepszymi firmami, ale jak zauwazyles wczesniej, tez np. Lotos ludzie sobie bardzo chwala i w Polonezie i w Mercedesie.



JACU626 - 28 lip 2004 20:25
To ja może poreklamuje carlube, jak kolega napisał jest to olej produkowany w angli, mazdka śmigała na nim. Za 25 litrów 10W40 zapłaciłem 240 zł i jeszcze mi gośc dostarczył beczke do domu. Kupowalem tak ze dwa razy, silnik pracowal cicho, oleju nie ubywało. Teraz biore COMĘ 10W40 w JC bo mam na miejscu. Jaksa CARLUBE to naprawdę niezły olej musi być bo kiedys widziałem jego opis na stronie TOP GEAR a tam raczej ciemnoty ludziom nie wciskają nio tak mi sie wydaje. Z każdą beczką dostawałem nalepki i certyfikat jak będe na ranczu i nikt tego nie wyrzucił to zrobię skana.



Jaksa - 28 lip 2004 21:01
Teraz biore COMĘ 10W40



tco_tm - 29 lip 2004 17:43
Mowa o Texaco ..... na dzien dzisiejszy to nie wiem gdzie rozlewają ale jeszcze 2 lata temu wiem na 100% był prosto od Holendra a zresztą z Moderatorem nie bedę się spierał.



tco_tm - 29 lip 2004 20:21
Ja do mazdy leje Lotos'a polsynetycznego. Z mojego punktu widzenia w ogole nie widac ani negatywnych, ani pozytywnych (poza oszczednosciami) zmian po zrezygnowaniu z Mobil'a. Co prawda jak Jaksa zdemontowal walki rozrzadu, to zalecialo dla mnie nieznanym zapachem spalonego oleju, ale nie potrafie powiedziec, czy na innym byloby lepiej. To wlasnie chyba Jaksa i inne osoby rozbierajace silniki moglby na ten temat najwiecej powiedziec.

Co do jakosci Lotosa, to raz kupilem opakowanie litrowe, zeby prowizorycznie do toyoty dolac i ku mojemu zdziwieniu olej nie byl zolty, tylko calkowicie przezroczysty bez zabarwienia... to ciekawe dlaczego?

W tej chwili w toyocie mam wlany valvoline polsyntetyczny i po okolo 7kkm nie ma ubytkow, a kolor i zapach sa wyjatkowo dobre, minimalnie czuc benzyne.



adam626 - 02 sie 2004 11:41
moja na mineralnym Texaco Havoline zrobiła około 150tyś km
potem AzAuto uparło się na BP Visco 3000
a teraz ja uparłem się na StatOil City Way
260kkm na mineralnych stukneło
i nic nie podjada silniczek
szklanki nie klekoczą
jedzie jak trzeba

myślę że dzisiejszej jakości oleje są wystarczające
tylko trzeba je zmieniać



adam626 - 05 sie 2004 12:55
Texaco wycofalo sie z Polski z detalicznej sprzedaży
Stacje benzynowe przejąl Shell i chyba częsciowo StatOil
ponieważ oleje zmieniam sam więc straciem możliwość
detalicznego zakupu tych olei(by okres że nie mogem dostać, teraz nie wiem)
pozostala sprzedaz hurtowa i w warsztatach jest beczkowy olej Texaco
Część innej chemii ich produkcji sprzedaje Tedex pod swoją marką



ReServeD626 - 04 sty 2005 2:19
Mam w samochodzie gaz i odkad kupilem madzie leje do niej CASTROL Magnatec 5W40. Zastanawiam się czy to dobrze, w sumie nie wiem jaki był lany - samochód ma przejechane 140 tyś jest z 93 roku, nie wiem czy lać może inny olej - mechanik zalecił ten. Może ktoś ma już doświadczenia w tej kwestii i coś doradzi...

P.S. Samochod przy ostrej jezdzie potrzebuje raz na jakis czas uzupelnienia oleju...



Smirnoff - 04 sty 2005 9:52
Ja jak zwykle polecam stosowanie półsyntetyku. A czy to Castrol czy inny markowy to wszystko jedno.
Pozdrawiam
Smirnoff



misiek - 04 sty 2005 10:09
A ja jestem zwolennikiem syntetykow. Jak chcesz lać naprawde dobry olej to zainteresuj sie MOTUL'em (jest mało popularny bo drogi, ale dobry).
Czy coś zaczyna sie zlego dziać z twoim autem że mysilsz o zmianie oleju na inny.



kaczor18 - 04 sty 2005 12:22

Ja jak zwykle polecam stosowanie półsyntetyku.
Smirnoff


Tak też zrobiłem po zakupie autka z Niemiec. Nie wiedziałem jednak na jakim oleju jeździło wcześniej. Zalałem Mobil Super S 10W40. Po około 1kkm pojawiły się stuki - prawdopodobnie popychacze - choć wcześniej silnik pracował wzorcowo.



Sebastian - 04 sty 2005 13:14
Słyszałem następującą teorię że samochód na pełnym syntetyku powinien jeździć około 130 tys km po przejechaniu takiej ilości kilometrów można i powinno się przejść na półsyntetyk. Czy to prawda, ocene pozostawiam wam. Odnośnie jakości naszych olejów to myśle że jest tak jak z paliwem czyli na każdej stacji inne:). Byłem w jednej z naprawde dużych hurtowni oleju i pytam kobity który jest lepszy a ona mi na to a kto tam wie co jest lane do tych butelek większość jest jednym i tym samym. Chyba wie co gada bo sami na swojej hali z beczek rozlewają olej. A certyfikatów na ścianach całe mnustwo. Także panowie oby jakość tego co lejemy do naszych ukochanych samochodów była coraz lepsza.



Koval - 04 sty 2005 13:30
Ja w swojej też do końca nie wiedziałem na jakim oleju jeździła, miałem kartkę z paru wymiany wstecz ale wypisane było na niej tylko jaką olej ma lepkość(10w40) i przebieg, co później zaryzykowałem i zalałem shellem 10w40 i jestem zadowolony.

Po około 1kkm pojawiły się stuki
Może po prostu wcześniej nie zdążyły dać o sobie znać.



Redoo - 05 sty 2005 12:41
A powiedcie mi tak bo taki mechanik no buc a nie mechanik nalał mi mobila 15w40 to dobry olej do tego silniczka??zostawic czy zmienic go na inny??



tomekrvf - 05 sty 2005 13:04

A powiedcie mi tak bo taki mechanik no buc a nie mechanik nalał mi mobila 15w40 to dobry olej do tego silniczka??zostawic czy zmienic go na inny??
A wytłumaczył Ci po co go nalał? Po to żeby zamulic silnik?Czy może powiedział historyjkę o silnikach powyżej 100kkm do których trzeba już lać minerał? A zapytał czy silnik bierze olej i ile go bierze? Zapytał jak jeździsz?Od niektórych rzeczy które mówią "mechanicy" szlag mnie trafia!



misiek - 05 sty 2005 14:15
Raczej po 3kkm nie powinny ci sie zrobić żadne osady, ktore mogly by zostac wypukane przez żadszy olej(to raczej dotyczy silnikow ktore wiele przejechały na mineralnym oleju). Niestety olej mineralny jest troche gęsty i rzeczywiście mógłby nieco zamulać silnik.
Ja osobiście zlałbym ten który masz( jesli nie szkoda ci kasy) i wlal syntetyk. W koncu mazda robi dobre auta i 130kkm to nie duzy przebieg dla tych silnikow.
A a przynajmniej jakiś dobry półsyntetyk.



misiek - 05 sty 2005 14:32
Jak juz napisano, dobry a nawet bardzo dobry jest MOTUL. Tylko czy potrzeba na seryjne silniki wydawac tyle kasy za olej.

Wydaje mi się, że nie ma znaczenia, którego z "markowych" do tego użyjesz. Czy to mobil, czy szel, czy moze castrol dla mnie to obojetne. Ostatnio slyszałem(nie pamietam gdzie) o oleju midland(chyba tak sie pisze) produkowanym w Szwajcarii, na patencie quaker state. To podobno wczesniej byl quaker, tylko szel wykupil quakera i zakazal sprzedazy oleju pod ta nazwa. Stad wziela sie nowa nazwa.
Jest podobno w promocji i kosztuje 35zl za butelke (butelka promocyjna ma teraz 1,2l)

A ja ci radzę, rób jak uważasz



RaV - 05 sty 2005 20:42
A jeśli samochód ma już 220kkm? Przejeździłem na gazie już ponad 50kkm i na zalanym Mobil S 15W40.
Jestem przed wymianą oleju zastanawiam się, czy zalać go 10W40 (znalazłem to w instrukcji niedawnon dorwanej). Czy jest to zalecane?
Często przewija się temat stuku popychaczy. U mnie jest coś takiego, że jak dużo jeżdżę po mieście na gazie - zaczyna stukać (tymbardziej w lato jak jest upał). Jak wyjadę za miasto - stukanie zaraz znika (lepiej chłodzonny pewnie). Czy to są te popychacze?
Czy wymiana oleju na 10W40 jest wskazana?
pzdr



GofNet - 05 sty 2005 22:10

Ostatnio slyszałem o oleju Midland, produkowanym w Szwajcarii, na patencie Quaker State. Jest podobno w promocji i kosztuje 35zl za butelke (butelka promocyjna ma teraz 1,2l)Olej Midland MicroOil Avanza 5W-40 (1.2l) kupowałem za niecałe 19zł. Ponoć bardzo dobry. Można go mieszać z innymi typami i markami olejów. Ja za ok. dwa może trzy miesiące będę zmieniał olej ale czasowo uzupełniłem niedobory obecnego (Mobil 10W-40) wyżej wspomnianym. Dolałem całą butelkę i daje się się odczuć cichszą pracę silnika. Przynajmniej w kabinie ciszej go słychać. Podczas wymiany będę chyba właśnie lał Midland MicroOil Avanza 5W-40. Oczywiście pełny syntetyk.
(...) Jak mi się coś stanie z silnikiem to mu jaja urwę...Nie powinno Tobie się cokolwiek stać z silnikiem, gdyż gość zalał olej gęściejszy. Więc na pewno nie pojawią się wycieki. Minusem tego rozwiązania jest to, iż będziesz musiał częściej go wymieniać i silnik będzie Ci się stopniowo zamulał. Jeśli mało na nim przejechałeś (np. 2-5kkm), to wymień go na półsyntetyk lub syntetyk (zależnie od tego, co miałeś wcześniej i jaki jest stan silnika). Z jednej strony rozumiem tych gości od olejów i mechaników. Patrzą na przebieg i myślą tak. Wleję mu syntetyk czy półsyntetyk to gość więcej za olej zapłaci i już do mnie nie przyjedzie. Poza tym jak mu się pojawią jakieś wycieki, to przyjdzie do mnie i mnie zacznie z błotem mieszać. I jeszcze będę mu musiał robić remont silnika, bo powie, że to przez zbyt płynny olej. A remont, to nie 100 czy 200 zł. Zaleję mu olej mineralny, to gość nie będzie miał na 100% wycieków, mniej zapłaci, będzie częściej przyjeżdzał, więc gościa utrzymam przy sobie a nagaru na silniku i tak nie zobaczy, bo jak silnik padnie to i tak załatwi sobie drugi a tego nie będzie chciał naprawiać ze względu na koszty. Wszystko jest kwestją podejścia do sprawy i zabezpieczenia własnych interesów. Na własną rękę można eksperymentować, ale w zakładach mechanicznych i hurtowniach olejów (z wymianą na miejscu) boją się kombinować, bo to może później oznaczać dodatkowe, nieprzewidziane koszty. A po co sobie robić "boki". Później pójdzie zła opinia w miasto, że w tej firmie to zalali mi coś, co rozszczelniło silnik i teraz cieknie z niego, jak ze świni.
A jeśli samochód ma już 220kkm Przejeździłem na gazie już ponad 50kkm i na zalanym Mobil S 15W40.Gdybyś miał półsyntetyk, to można byłoby się pokusić o zmianę na syntetyk (jeśli nie brał Ci oleju lub brał bardzo mało), ale jak jeździsz na mineralnym i pewnie trochę dziesiątek tysięcy na nim zrobiłeś, to odradzam nawet przerzucenia się na półsyntetyk. Jest to niebezpieczne i to nie ze względu na rozszczelnienie układu, a raczej na jego zatkanie. Jeśli silnik ciągle pracuje na mineralnym, to sią zamula. Jeśli teraz wlejasz syntetyk, lub nawet półsyntetyk, to ten cały syf Ci się zacznie rozpuszczać i zatykać wszystko, co się da. Lej dalej Mobil mineralny i bądź szczęśliwy, że silnik dobrze pracuje. Pamiętaj tylko o regularnych wymianach oleju. Na mineralnym staraj się nie przekraczać 10kkm. W porywach do 15kkm, ale tylko wtedy, gdy zapomnisz.

Jeszcze takie dwie drobne rady dla wszystkich wymieniających olej. Podczas tej operacji warto wymienić przy okazji filtr olejowy zaś zalewając olej nie należy go ładować pod samą górną kreskę miarki. Najlepiej trzymać się tak na wysokości 2/3 do 3/4 miarki.



RaV - 05 sty 2005 22:17
Zgadza się z tym poziomem oleju. Klekot wzmaga się gdy jest mniej oleju, dlatego generalnie staram się trzymać poziom na F.
Czyli rozumiem - lepiej nie zmieniać oleju, bo może być różnie...
Jedynie mogę zastosować płukankę Oil Booster jak było już gdzieś opisywane i powinno być lepiej...? Czy może lepiej nie stosować tej płukanki, jeśli klekot nie jest uciążliwy?
Generalnie nie narzekam na mój silnik - i nie chciałbym przedobrzyć.




GofNet - 05 sty 2005 22:52
Mając olej półsyntetyczny można zaryzykować przesiadkę (na własną odpowiedzialność) na olej syntetyczny, gdyż oba mają ze sobą dosyć dużo wspólnego. Syntetyk ma więcej środków czyszczących i jest bardziej płynny - rzadki. Jeśli masz półsyntetyk 10W-40, to można zaryzykować (na własną odpowiedzialność) przesiadkę na 5W-40. Ale pod żadnym pozorem NIE 0W-30. Zbyt duża różnica w gęstości/lepkości oleju.
Jednak jeśli w silniku jest olej mineralny i to od dawien dawna, to jedyną drogą podczas wymiany oleju jest również olej mineralny.



nightcomer - 06 sty 2005 5:45

Ja jak zwykle polecam stosowanie półsyntetyku.
Ja jak zwykle polecam to co poleca mazda...
"What oil-weight?
For the UK, 5w30 or 10w30 are recommended oils, with 5w30 oil getting to the HLAs & 4 cams much quicker on start-up. Mazda themselves recommend 5w30 oil if HLAs are noisy on the Miata. In winter a 0w30 weight oil can aid HLA noise and warm-up fuel economy. "

< norma a3/b3 minimum>

I jeszcze o oleju: "Should HLA noise be heard, change the oil & filter more frequently, and move to a 5wNN Full Synthetic oil. Ensure a Mazda filter is used. "

Sa jeszcze jakieś wątpliwości?
A no tak, pan henio wie lepiej, to niech hiroshima milczy.



ReServeD626 - 08 sty 2005 23:59
chciałem nawiązać do tematu (w sumie mojego chyba jeszcze ) i zapytać czy jak mi bierze pół litra oleju na 1000km to dużo???
Słyszałem że auto na gazie moze brac olej, ale czy to prawda?
Troche, przyznam szczerze, mnie to martwi. Juz slysze glupie opinie ze jak bierze olej to po silniku...
[tiiit], ma przejechane 142 tyś, po jakim silniku?!
Ta sprawa powoduje u mnie traume prawie;)
Moze ktos mi powie czy to normalne czy mam sie zacząć martwić?

P.S. Przypominam ze jezdze na syntetyku 5w40 Castrol Magnatec (nie wiem jaki był lany kiedyś) <-- moze być tak ze bierze bo mial lany półsyntetyk, czy bierze bo cos sie dzieje?



Globy - 09 sty 2005 0:15
Wlej polsyntetyk 10W40. Co do brania oleju, panuje wsrod wlascicieli aut mit, ze idealny silnik "nie bierze", tymczasem norma fabryczna dochodzi do 0,7-1 litra na 1000 km i wszystko do tego jest w granicach tolerancji dla prawidlowo pracujacego silnika. Jesli chodzi zas o wplyw instalacji LPG na pobor oleju, rozne sa sady na ten temat - osobiscie nie potwierdzam. Tak wiec spij spokojnie (a jak uszczelka pokrywy klawiatury?).



GofNet - 09 sty 2005 1:38
Zużycie oleju zależy od wielu czynników. Nawet od samego oleju nawet, jeśli są to syntetyki. Jeden szybciej znika a drugi wręcz wcale. Tak jak jeden przy wymianie jest czarny a drugi tylko wygląda na lekko zużyty.
Ja osobiście polecam pozostawić ten syntetyk i na nim się toczyć. Po co zmieniać lepszy na gorszy. Jeśli olej nie wycieka Ci z silnika, to po co kombinować z gorszym. Jeśli chcesz zmniejszyć zużycie oleju, to poczytaj trochę o oleju Midland MicroOil Avanza 5W-40 (następca Quaker State'a).
www.midland.pl
Ponoć "gwarantują niskie zużycie oleju i małe straty w wyniku odparowania". I nie jest drogi. Ja za banieczkę 1.2l płaciłem poniżej 19zł (full syntetyk).



Jaksa - 09 sty 2005 19:38

czy przejsci an półsyntetyk, czy zostawić i lać dalej full syntetyk?Mozesz przejść na półsyntetyk ale to raczej nie powstrzyma " łykania " oleju.



GofNet - 10 sty 2005 0:35
Nie przechodź na półsyntetyk. Po co lać coś gorszego, skoro jeździsz na lepszym. Zwróć uwagę na to, iż minerały są najtańsze, półsyntetyki droższe a syntetyki najdroższe. Coś w tym chyba musi być. Syntetyki są bardziej odporne na duże obciążenie i znacznie lepiej smarują silnik. Poza tym syntetyk szybciej dociera do elementów silnika tuż po jego rozruchu, niż półsyntetyk czy minerał.
Jak wszystko na syntetyku dobrze Ci pracuje, to nie ma sensu zmieniać tego. Później będziesz się zastanawiał, czy jeszcze możesz zmienić na syntetyk, czy już za późno. Wiele osób tak uczyniło (bo tak polecał im mechanik) a teraz pytają, czy jeszcze można powrócić do starego dobrego syntetyka.



RaV - 10 sty 2005 22:11
Jeśli chodzi o minerał i spalanie, to jak wcześniej mówiłem przejechałem moją mazdą ponad 50kkm na LPG (ma teraz 220kkm) i jednym mineralnym i spala mi oleju jakieś 0,5 litra na 5000. W porównaninu z tym co było pisane o półsyntetykach to chyba nieźle.
Nie czuję zamulenia, bo nie mam odniesiena do syntetyka - nigdy na takim nie jeździłem.
Myślę, że to znikanie oleju - to raczej wyciek spod uszczelki pod pokrywą głowicy. Planuję ją wymienić razem z rozrządem za jakieś 25kkm.
pzdr



SÓWKA - 24 mar 2005 11:33
Witam wszystkich! Sprowadziłem sobie z Niemiec 626 GE 2.0 92' Autko ma najechane 200 tys ale silniczek chodzi jak w zegarku,olej czyściutki ale dla spokojnego sumienia postanowiłem go wymienić i tu właśnie mam dylemat!Nie jest to pierwsze auto tej zacnej marki w moich łapkach ale chciałbym by służyło jak najdłużej!!!Do poprzednich(2x323BG) lałem półsyntetyk i było git ale ta jeździła na pełnym syntetyku(o ile wierzyć nalepką w komorze silnika) i tak się zastanawiam....czy przy takim przebiegu można lać jeszcze syntetyczny czy już się trzeba przerzucić na półsyntetyk.I nie chodzi tu o kasę tylko o dobro silnika bo ono jest najważniejsze Z góry dziękuje za podpowiedzi



tomekrvf - 24 mar 2005 15:09
Nemi, to bylo rzucone tak ogolnie. Nie ma sensu zmieniac oleju na gorszy kiedy auto jest w dobrym stanie. Nie chcialem wywolywac zadnej wojny.
Ciekawostka jest taka ze w porownaniu np z Holandia(mowie to na przykladzie Mitsubishi) Polacy wiecej uzywaja pelnego syntetyka niz polówki.
A swoja droga to mam instrukcje od auta i tam nie ma zapisu ze trzeba lac polsyntetyk. Jedyne o czym mowa to odpowiednia klasa jakosciowa i lepkosc zalezna od klimatu w jakim jezdzimy. Wiec wedle zalecen producenta olej typu LOTOS mineralny ktory ma klase zdaje sie SJ i lepkosc 15W/40 jest jak najbardziej olejem zalecanym przez producenta



tomekrvf - 24 mar 2005 15:32
5W-30 to na 100% syntetyk a 10W-30 to polowka choc zdarza sie w przypadku olejow motocyklowych ze 10W/30 to pelne syntetyki. Z kolei 10W/60 topelny syntetyk i powien ze silnik na tym oleju tylko szumi
Jedno jest pewne im lepszy olej(i wymieniany nie tylko zalezne od przebiegu ale tez od sposobu uzytkowania o czym wiekszosc zapomina) tym lepiej dla silnika. Ja leje tyko syntetyk



tomekrvf - 24 mar 2005 16:10
Podzielam wypowiedz kolegi że Castrol to przereklamowany syf(widziałem kilka silników po Castrolu). Ja osobiście jestem za Shellem



nemi - 24 mar 2005 16:22

Bez urazy dla użytkowników oleju tej marki, ale wolałbym zalać silnik mineralnym MicroOil'em, Mobil'em lub Shell'em niż syntetycznym Lotos'em.

Cóż ja teraz mam mineralnego Mobila, a miałem półsyntetycznego Lotosa. Na lotosie motor był cichszy, dużo łatwiej zapalał na mrozie. Chyba podniosło mi się zużycie paliwa (tego nie jestem pewien)... Ale nie twierdze, że Lotos jest dobry (nie wiem jak wpływa na silnik przy dłuższej eksploatacji).



GofNet - 24 mar 2005 18:02
Dowody A mogą być opinię innych No to proszę:
http://forum.mazdaspeed.pl/viewtopic.ph ... otos#66852
http://forum.mazdaspeed.pl/viewtopic.ph ... tos#117108
http://forum.mazdaspeed.pl/viewtopic.ph ... tos#107097
http://forum.mazdaspeed.pl/viewtopic.ph ... otos#79237
http://forum.mazdaspeed.pl/viewtopic.ph ... otos#79206
http://forum.mazdaspeed.pl/viewtopic.ph ... otos#68303
http://forum.mazdaspeed.pl/viewtopic.ph ... otos#59686
http://forum.mazdaspeed.pl/viewtopic.ph ... lotos#7304

Tu nie ma zasad. Jednym Lotos pomaga, innym psuje silnik. Większość użytkowników jest niezadowolona. Są jednak i tacy - posiadacze starszych silników, mniej wymagających, prostrzych o mniejszej mocy - którzy chwalą sobie Lotos'a. Ja osobiście nie naleję Lotos'a do swojego silnika.



nemi - 24 mar 2005 18:56

Tak na marginesie ciekawi mnie to, czemu zmieniłeś klasę oleju z lepszej (półsyntetyk) na gorszą (minerał)

A czy zużycie oleju 0,4 l/1000 km to już powód Dla mnie niestety tak . No i w lecie też trochę kopcił przy zapalaniu... Ale na zimę z powrotem leje półsyntetyk (będę po prostu zmieniał, tak jak sugerują w książce od mazdy - żeby dostosowywać olej do temperatury).


Czy jesteś pewien w 100%, że to, co teraz pływa w silniku jest Mobil'em
Tak. Osobiście kupiłem olej w sklepie tylko z olejami i filtrami i przy mnie butlę odpieczętował mechanik zmieniający olej. Za beczki dziękuję.


Jednka napewno lepiej smaruje elementy silnika, niż LOTOS.
hmmmm... na lotosie przy zapłonie popychacze były praktycznie niesłyszalne wewnątrz, teraz słyszę je przez 2-5 sek. Poszedłem takim tokiem rozumowania: lepszy bardzo dobry mineralny (którego jak na razie nie bierze) niż gówniany półsyntetyk. Mam nadzieję, że na prawdę jest lepszy i lepiej ochroni mój silnik przed zużyciem. Niedługo będzie ciepło więc będzie też rzadszy i będzie lepiej .



chudy - 27 mar 2005 9:47
A ja tam od początku swojej historii z motoryzacją leję castrola, tak do motocykla - a przecież w wysokoobrotowych silnikach są duże obciążenia, jak i teraz do mojej Madzi, ale nigdy z beczki... i jestem z niego zadowolony.



Spander - 29 mar 2005 10:24
Ja zawsze leje Shell jest bdb.A zgadzam sie z opinia ze Castrol to przereklamowany shit.



Anade - 27 kwi 2005 10:17
a co myślicie o tym oleju:

http://www.midland.pl/produkty/silnikow ... odukt.html

czy ktoś jeździ na takim oleju ??



xXx - 27 kwi 2005 11:09
Ja ostatnio sprawdziłem u siebie olej Mobil 5W50 Super-syntetyk i jestem zawiedziony.

Wracam jak najszybciej do sprawdzonego Castrola Magnatec-a 10W40...



GofNet - 27 kwi 2005 18:29

A co myślicie o tym olejuMidland MicroOil SYNQRON 10W-50 jest obecnie nowością na rynku. Jego parametry wyglądają dosyć atrakcyjnie. Zwłaszcza do silników ze znacznym przebiegiem. Najprawdopodobniej właśnie ten olej zaaplikuję do swojego silnika z myślą o lepszym smarowaniu jednostki napędowej mojej Mazdy 323 BG z przebiegiem ~220.000 km.

Właśnie w czym się objawiała różnica?



Waclaw_Szubert - 27 kwi 2005 21:05

czemu uwazasz ze Mobil 5W50 jest gorszy niz Castrol 10W40
xXx nie pisal ze Mobil jest gorszy od Castrola tylko:
jestem zawiedziony
Bede zgadywal ale wiekszosc kontrowersji rozwiewa odpowiedz

Pewnie w popychaczach głośno do niego rozmawiających
5W50 jest po prostu rzadszy od 10W40 i nie nadaje sie do pewnych silnikow - powiedzialbym - "jest za dobry"
pozdrawiam



tco_tm - 28 kwi 2005 4:43

Większość użytkowników jest niezadowolona.
Wiekszosc osob nawet nie wie jak dziala silnik. Jestes oplacany za szerzenie takich opinii?

W Polsce praktycznie wszystkie oleje sa rafinowane lub przynajmniej mieszane na miejscu. Wiekszosc z nich (w tej samej klasie) jest zblizonej jakosci, podobnie jak paliwa na stacjach. Przypadki niezadowolenia z jakiegos produktu mozna szerzyc i zawezac w dowolny sposob. Mozna tez wskazywac swiatowych potentatow, ktorych oleje doprowadzaly do powrotow do autoryzowanych serwisow tysiace samochodow - patrz Toyota i Castrol SLX.

GofNet, z calym szacunkiem dla twojego zaangazowania, ale wprowadzasz swiadomie lub nie ludzi w blad. Nie wiem na czym opierasz twoje opinie, ale wierz mi, ze czasami mozna sie mocno pomylic.

Pozdrawiam.



geriavid - 10 maja 2005 19:53
Generalnie po przeczytaniu licznych postów odnosze wrażenie, że istnieje
jakaś sportowa ambicja by przejechać jak najwięcej kilometrów za jak najmniejsze pieniądze. Nie ma najlepszych jak i najgorszych olejów. Dzisiaj wszystkie dostępne
oleje są wysokiej klasy. Obowiązuje tylko kilka zdrowych zasad :
- nie kupować olejów w niepewnych miejscach/ giełdy, jarmarki, z łóżka, tancbudy,
markety itd/
- nie korzystać z super okazji /allegro, supermarket , odpusty itd./
- zmieniać olej po przebiegach zależnie od silnika, stylu jazdy i potrzeb od 5kkm
do 10kkm / zwłaszcza w okresie przeważającej jazdy po mieście / Nie ustanawiać
rekordów przebiegu rzędu 15-25kkm. 30 kkm czy 1 raz/rok co często się niektórym zdarza to już kompletny brak wyobraźni /nawet przy syntetyku/
- stosować bardzo dobre filtry oleju,a takie to oryginalne Mazdy, Purolator np.PureOne PL 14610 czy Mobil One np M1-110. Nie robić tu groszowych oszczędności.
Zmieniałem olej w tym roku w marcu po 7.7kkm, będę zmieniał w czerwcu po ok.4kkm,
potem w lipcu po ok. 7kkm i potem we wrześniu/nie więcej jak7-8kkm/ Do marca jeździłem na Mobil1 0W-40 i od zmiany w marcu testuję Motul 8100 E-Tech 0W-40.
W końcu najdroższy olej i filtr to żaden wydatek w stosunku do kosztów związanych
z naprawą silnika.
Pozdrawiam



GofNet - 10 maja 2005 22:24

W końcu najdroższy olej i filtr to żaden wydatek w stosunku do kosztów związanych
z naprawą silnika.
To prawda. W 100% się z Tobą zgadzam.

Domyślam się, iż robisz bardzo duże przebiegi, sięgające 80.000 - 100.000 kilometrów rocznie. Jeśli auto na siebie i Ciebie zarabia, to jest to uzasadnione, jednak w przeciwnym wypadku jesteś dosyć zamożną osobą.

Pięciolitrowy "antałek" takowego oleju, to koszt jakieś 280zł. Do tego należy doliczyć dobry filtr oleju za - powiedzmy - 50zł. Czyni nam to łączną kwotę na poziomie 330zł. Od marca co miesiąc będziesz przeprowadzał wymiany wspomnianych elementów. W pierwszym kwartale raz wymieniłeś olej oraz filtr. Licząc, iż w zaokrągleniu dziesięć razy na rok będziesz inwestował w tę imprezę 300zł, to łączny koszt rocznej eksploatacji wyłącznie tych dwóch w/w materiałów wyniesie 3.000zł !!!!

Przypuszczam, iź remontu Twojego silnika za takie pieniądze byś nie przeprowadził, ale po dwóch latach...

Wracając jednak do sprawy. Osobiście również zalecam regularne wymiany oleju oraz filtra w okresach przewidzianych uwarunkowaniami eksploatacyjnymi poszczególnych silników. Uważam, iż:
Quaker State (Midland MicroOil)
Mobil1
Shell
to czołówka. Natomiast produkty Orlenu oraz Castrol są przereklamowane i raczej wypromowane na potrzeby hypermarketów.

Pozdrawiam.



geriavid - 11 maja 2005 18:54
GofNet,
Nieco źle to policzyłeś. Więc tak ; 20.03 br pierwsza wymiana oleju/filtra w tym roku, 07.06 br będzie druga
wymiana oleju/filtra,ok.08.07br będzie trzecia wymiana/tak szybko bo będzie juz 7kkm przebiegu-urlop/,pod koniec września czwarta wymiana. Następna wypadnie już w nowym roku. Właściwie to nie zdawałem sobie z tego sprawy, że to tak wypadnie. Ale zmusiłeś mnie do tych wyliczeń. Więc nie jest tego tak dużo. Dużo jeżdżę w sezonie /maj-wrzesień/. Wymiany oleju wynikają z zapisów w instrukcji eksploatacji /serwisówce/- przy mocnym obciążeniu silnika zmieniać olej co 3000 mil. Mocne obciążenie to nie tylko agresywna jazda ale wg instrukcji jazda miejska - ale to już ktoś pisałn na forum, więc spadam.
Pozdrawiam
PS. W tym roku testuję wszystkie media /płyny,oleje/ Motula z najwyższej półki - tak mnie coś napadło.



Marcin26 - 13 maja 2005 9:57
Witam
Temat rzeka z tymi olejami
Jesli juz masz silnik zagazowany to poszukalbym dobrego oleju ktory jest zalecany do silnikow zagazowanych to samo swiece
W silnikach zagazowanych nie zbieraja sie tak szybko nagary tak wiec nie ma obawy na zmiane na rzadszy olej. moja uwaga dobry polsyntetyk w klasie SG lub SL



mayer - 13 maja 2005 10:17

mówił coś że Castrol zabardzo czyści silnik, nagar na pierscieniach

Jeśli już usłyszycie bełkot idioty - bo takiego stwierdzenia nie potrafię inaczej nazwać to przynajmniej starajcie się go nie rozpowszechniac.
Ludzie zastanówcie się nad tym. Nagar jest najbardziej szkodliwym zjawiskiem w silniku jakość oleju wyznacza nie tylko lepkość którą każdy potrafi odczytać ale przede wszystkim zawartość dodatków nie określanych przez normy API czyli dodatków: przeciwpiennych, zmywających czyli USUWAJĄCYCH NAGAR , opóźniających starzenie, inhibitorów itp.
Jeszcze jedno - silnikami zajmuję się od 15 lat od osobowych po ciężkie stacjonarne jeszcze nigdy nie widziałem silnika któremu zaszkodziłoby przejście z mineralnego na syntetyk jeśli silnik jest przystosowany do takiego oleju. To czy możesz zastosować taki czy inny olej determinuje przede wszystkim sposób podawania i filtrowania oleju. Niektóre silniki (DAF, Leyland) mają inne filtry oleju dla mineralnych i dla syntetyków. A popychacze nie odzywają się dlatego że zmienisz olej z syntetyka na mineralny.



GofNet - 15 maja 2005 22:26
Nic nie stoi na przeszkodzie, abyś powrócił do takiego oleju.

Możesz również wybrać olej silnikowy taki, który będzie posiadał właściwości uszczelniające. W takim przypadku warto zastanowić się nad olejem z grupy 10W-?? (np. Midland MicroOil SYNQRON 10W-50).

Prawdopodobnie obecne zużycie oleju spowodowane jest zastosowaniem oleju silnikowego kiepskiej jakości oraz oczywiście fatalnym stanem pierścieni olejowych.

Pamiętaj jednak, iż nawet wymiana oleju na ten, z właściwościami uszczelniającymi nie ustrzeże Ciebie a jedynie nieco oddali od zbliżającego się remontu silnika.

Pozdrawiam.



b2 - 17 maja 2005 9:10
Zalałem wózek Valvoline Max Life 10W 40, w miejsce Castrola GTX Magnatec 10W 40. Niestety odnoszę wrażenie, że auto więcej pali tego oleju (chociaż nie kopci, jedyne co zauważam to parę wodną czasem wieczorami i rankiem), chociaż lepiej chodzi. Może to sprawka ostrego dawania po zaworach (szczególnie na spocie w bednarach).
Zrobię więcej (na razie przejechałem tysiaka) kilosów to podzielę się wrażeniami.



miazga - 20 maja 2005 11:58
Zalalem Mobila 10W/40 (mialem minerala), jak narazie wszystko OK, nie dymi, nie ubywa,
szklanki ucichly....zrobilem jakies 1000 km w przewazajacej mierze po trasie



Anade - 24 maja 2005 9:49
w koncu zalałem midlanda półsyntetyk 10W40 i jak narazie bardzobobrze sie spisuje i po wymianie uszczelki pod pokrywą zaworów nic oleju nie bierze ( juz 3 tyś przejechane )



Pepey - 24 maja 2005 16:07
ja rowniez nie podzielam opinie o Castrolu!! Mam w swojej madzi polsyntetyka Magnateca wyjezdzone bylo na nim lekko ponad 100tys km (oczywiscie ze zmianami co ok 15 tys ) i silnik pracuje mi bardzo dobrze, cicho popychacze nie szczekaja, zuzycie oleju to ok 1l/15000 tys km... troche to juz jest ale to "podobno normalne" a i juz moze cos puszczac pod uszczelka. ogolnie jestem bardzo zadowlony, podobnie jak moja mama ma w Polo syntetyka Magnatec od 70 tys km i chodziu idealnie!
Mysle ze kwestia jest w tym zeby trzymac sie jednego oleju przez dluzszy czas a nie co 10 tys km wahlowac i zmieniac na inne...



XsiX - 24 maja 2005 16:40
Praktycznie od zawsze używam castrola. Dawniej lałem go do 323 BG (mineralny GTX). Obecnie do xedosa zalewam Magnatec 10W40 i auta chodzą jak marzenie. Zużycie oleju minimalne, silnik chodzi cicho i równo. Nie podzielam więc opinii że Castrol jest be. Jedyna moja uwaga NIGDY NIE LEJĘ CASTROL'a Z BECZKI i zawsze zmieniam olej w tym samym - sprawdzonym od 8 lat miejscu.



Pepey - 24 maja 2005 17:00
ja beczki tez nie tykam... mam kiepskie wspomnienia jak raz ojciec nalal do bylej corolki quaker state z beki...



Waluś - 24 maja 2005 17:41
Ja też mam Castrola Magnateka i jest gicior. Jak narazie przejechałem 5000 km od kupna wozu i zużycie to ok 2 mm na bagnecie (nie wiem ile to oliwy bo nie lałem ) Silniczek pracuje zawaliście.



Piotrek - 24 maja 2005 18:29
Moja mazda od nowości jeździ na oleju DEXELIA, tyle, że od jakiegoś czasu jest to półsyntetyk. Tak doradzili w serwisie, więc tak zrobiłem. Oleju między wymienami nie dolewam, bo go nie ubywa.





Xavier - 01 cze 2005 9:05
Cześć.
Mam taki problem: Kupiłem niedawno Mazdę 626 (gaz) z 98r z przebiegiem 168 tyś.km. Oleju nie bierze. Zalana była od pół roku olejem mineralnym (bo gość co kupił ją od Niemca nie wiedział na czym latała to zalał minerał – przebieg wydał mu się duży). Na mineralnym zrobiła jakieś 10 tyś. (zakładam że Niemiec jeździł na półsyntetyku). Naczytałem się tu o „zamulaniu” silników olejem mineralnym i trochę mi żal mojego silniczka. Czy warto zaryzykować i zmienić mu teraz olej na półsyntetyk? Bo słyszałem różne zdania w tym temacie...

Drugie pytanie brzmi: Co sądzicie o oleju firmy TEXACO? Ponoć jeden z bardzo nielicznych rozlewanych nie w Polsce.



Marbert - 16 cze 2005 7:20
Nikt nic nie wspominał o ELF'ie. Czy dlatego, że jest kiepski ? Czy mało popularny? Ja do mojej leje ELF Competition 10W40. Używam takiego bo taki lał poprzedni właściciel. Czy jest doby czy zły nie wiem. W sumie nie narzekam, oleju bierze mało a to, a to co bierze jest chyba spowodowane zniszczona podkładką pod śrube miski olejowej. Z drugiej strony silnik chodzi wg. mnie głośno choć nie mam porównania bo nie słyszałem innej 121'ki.



Marcino - 17 cze 2005 9:50

w koncu zalałem midlanda półsyntetyk 10W40 i jak narazie bardzobobrze sie spisuje

A ja wymieniłem Midlanda który jest już rozlewany w kraju ( tak przynajmniej się dowiedziałem z kilku źródeł ) na równierz Szwajcarski olej Firmy Panolin, olej nazywa się Indy i ma te same właściwości co Midland a silniczek jakoś lepiej teraz pracuje http://www.panolin.pl/
A dałem chyba nie dużo bo 18zł za litr



nemi - 17 cze 2005 10:00

Nikt nic nie wspominał o ELF'ie
W CC używałem różnie - albo ELFa, albo Castrola. Przy krótkich trasach na ELFie robiła się większa galareta na korku oleju niż na Castrolu (ale na obu występowała) - w CC 700 objaw podobno normalny, podobnie jak w niektórych silnikach VW.
Jeżdżąc na w/w olejach uszczelka pod głowicą wytrzymała aż 90 kkm - jakieś 20 kkm więcej niż normalnie, ale nie wiem czy to zasługa oleju, bo tam koroduje kanał cieczy chłodzącej. Nie umiem wyciągnąc wniosków, który olej jest lepszy.



Gajnek - 18 cze 2005 14:27
Ja wlałem teraz Mobil1 5W50 i jak narazie wszystko jest ok a zrobiłem na nim juz 4tys



Robo - 23 cze 2005 8:30
Ostatnimi czasy zmieniałem u siebie olej i przy przebiegu 165 tyś. km przeszedłem z oleju 0W40 na 10W40 (Mobil1).

Nurtuje mnie natomiast inna rzecz a chodzi o jego poziom. Na górnym zakresie bagnetu jest znacznik - a powyżej niego jest literka F. Dokąd ma sięgać olej Czy ma on sięgać do tego znacznika - czy górnej krawędzi literki F

Pozdrawiam.



tomekrvf - 23 cze 2005 8:35

przeszedłem z oleju 0W40
O stary...0W-40 to nie jest olej na nasze warunki. Nie jest to najlepszy olej do silnika



Robo - 23 cze 2005 8:53
Cholera Tomek nie strasz mnie. Taki był zalewany od nowości no to i ja taki wlewałem przez 5 lat użytkowania i nie widze jakiś szczególnych zachowań. Między wymianami nic nie dolewam, auto nic nie kopci, sprawność silnika jest nadal wysoka oraz jest utrzymany w czystości od środka. Mogłem wcześniej już przejść na półsyntetyk no ale czasu się nie odwróci.

Bo już zgupiałem wlałem olej do znacznika (-) i zostało mi w 4 litrowym baniaczku 1.5 litra a w książce Reguluje i naprawiam napisane jest, że do silnika wraz z wymianą filtra wchodzi ok. 3.20 litra oleju.

Kurde a w ASO Citroena wlali mi tyle, że skali brakło. Jakoś odessałem go to tego znacznika ale dziwnie tego oleju dużo zostało.

Dzięki Nemi za uświadomienie.

Pozdrawiam.



tomekrvf - 23 cze 2005 9:01
Bylem na szkoleniu Shalla o olejach. Rozmawialem z lebskim gosciem ktory znal sie na rzeczy i powiedzial tylko tyle ze owszem na 0W-X silnik pali mniej ale jest glosniejszy i szybciej sie zuzywa np rozrzad



zgrzes - 24 cze 2005 12:37
Witam, kupiłem 626 2.0 DiTD 76000km i jest zalany jakis Mobil 10W-40. Czy przy tym przebiegu można przejść jeszcze na 5W albo na 0W? Jeżeli tak to na jaki?



tomekrvf - 24 cze 2005 12:49
0W nigdy w zyciu!!! Proponuje zalac Shell Helix Ultra Diesel 5W-40



zgrzes - 24 cze 2005 13:31
Kiedyś słyszałem ze takie przejscie na lepszy olej może rozszczelnic silnik. To prawda?
Dlaczego akurat Shell ?



tomekrvf - 24 cze 2005 13:46
Przy takim przebiegu nic nie masz w silniku. Ja zrobilem taki manewr w KLu ktory mial okolo 200kkm i jest super. Shella mam w motocyklu i w drugim KL. Eksperymentowalem z wieloma olejami i Shell jest najlepszy



magicadm - 25 cze 2005 20:57
Mi w serwisie polecono olej firmowy, czyli DEXELIĘ. W innym powiedziano że DEXELIA to ELF więc poszukałem odpowieniego ELFa. Optymalny do mojego silnika (też DITD tylko 323F, 100 tys km) okazał się olej 5W30.
Duchem świętym nie jestem (ani idiotą) by twierdzić po 3 tys km, że wlałem najlepszy olej - to się okaże po kolejnych 100 - 200 tys km (oczywiście jazdy na tym samym rodzaju oleju).
Na razie zauważyłem, że silnik troszkę lepiej się zbiera (może mi się tylko wydaje ) , ale delikatnie chyba (kolejne złudzenie ?) pali mniej oleju napędowego.

Wcześniej miałem 10W40.



Kruk11 - 27 cze 2005 21:12
Poprzednim razem (około roku temu) miałem Castrol RS 10W-60 z makro za jakieś 150-170 zł (bańka 4l) i filtr oleju z JapanKurwaCarsu za 30 zł.

Tym razem olejek miałem znowu z makro ten sam za 167z hakiem a filterek za 12 zł.

Myślę sobie, że jakość filtra firmy Japanparts - obecny, jest porównywalna z filtrem Japancars, ale dopiero na cenie poczułem jak mnie wydymali w zeszłym roku

A jeszcze dodam, że filterek Japacarsu, który dzisiaj zdjąłem rdzewiał pod lakierem - tandeta

No dobra na jakim oleju kto jeździ i dlaczego akurat jest lepszy od innego jest w osobnym topicu, ale czy ktoś ma lepszą cenę za RS 10W-60 niż makro i lepszą cenę za filterek.



zgrzes - 28 cze 2005 7:04
A co myślicie o Castrolu 5W40 Magnatec? Prawda czy fałsz z tą redukcją tarcia przy rozruchu? Warto przepłacać i zalać czy dac sobie spokój??



tomekrvf - 28 cze 2005 8:13
Castrola sobie dopusc i wez Shell Helix Ultra Diesel 5w-40 Widzialem juz kilka silnikow po Castrolu....



tomekrvf - 28 cze 2005 10:55
Oryginalny filtr oleju kosztuje do 30 PLN i to do KLa. Nie wiem czy warto brac zamienniki. Jezdzilem na takim oleju ale lepszy jest od niego Shell Helix Ultra Racing 10W-60. Castrol zostawia szlam w silniku



tomekrvf - 29 cze 2005 7:50

peteros1 napisał:
Możesz coś więcej o tym szlamie? Jesteś na bank pewien, że to przez ten olej?

a Magnatec tysz

Castrol to syf. Wyobraz sobie ze czyscilem u tescia pokrywe zaworów w Passacie 1.8T 2001 50kkm przebiegu. Auto jezdzilo na SLX i nagar na pokrywie mial ze trzy milimetry grubosci i trzeba bylo zdzierac go dlutem a pozniej wiertarka ze szczotka. Przy takim przebiegu to nie do pomyslenia zeby tak zasyfilo silnik. Mowie jedno - castrol to przereklamowany syf a magnatec to wielka sciema(magnetyczny olej hi hi hi)



Bimbak - 29 cze 2005 16:50
Coś mi się wydaje że będę pierwszy na forum co będzie jeździć na syntetyku Statoila
no nic.. pozostaje mi się tylko podzielić później z wami moimi wrażeniami z przygody z tym olejem.



Gajnek - 04 lip 2005 17:49
U mnie tesc niedawno( 7tys) zalał silnik syntetykiem MOBIL 1
a byłem dzis przypadkiem w serwisie mazdy i usłyszałem od goscia ze syntetyk jest za rzadki i przez to popychacze graja. U mnie własnie niedawno lekkie granie jest.
słyszał ktos o tym?? i jaki poł syntety polecicie



Waluś - 04 lip 2005 19:45
A ja mam taką czagwostke. Na zasłonce od słońca mam taka mini instrukcje obsługi auta Jest tam napisane aby wymieniać oliwe co 5000 mil i zalewać motor olejem klasy API-SG (przynajmniej tak to rozumie )
Co to za klasa API-SG bo może nie taki olej mam, albo nie takim zaleje hehe



Bimbak - 04 lip 2005 19:52
API to amerykańska klasa lepkości (UWAGA zabłysne znajomością języka - Americam cośtam Index ) Ale co znaczy SG to ci nie powiem ... polecam Google ... szukaj ...itd...

nikt nie jeździ na statoilu??!!



Sokool - 04 lip 2005 20:25

UWAGA zabłysne znajomością języka - Americam cośtam Index
Aleś błysnął Nie żaden index, tylko American Petroleum Institute.
W API masz dwie literki: pierwsza S - benzyna lub C - diesel, później masz kolejną literę alfabetu. G w tym przypadku według specyfikacji oznacza olej do samochodów po 89 roku z katalizatorem. Ogólnie im dalsza literka, tym lepszy olej. Najnowsze mają M, ale większość ma H, J lub L, więc możesz lać bez problemu.



Marcino - 07 lip 2005 7:54

olej Firmy Panolin

Co do tego oleju u mnie się nie sprawdził a nawet dodam tak od siebie że to wielki syf. Faktycznie silnik ciszej pracował ale zato miał ogromny apetyt na niego.



GofNet - 07 lip 2005 15:42
Wracając jednak do oznaczeń, to w książkach serwisowych do pojazdów marki Mazda napisane jest, iż należy stosować określone klasy olejów.
Jeśli jest napisane, że należy zalewać silnik olejem 10W-.., to nie oznacze, iż od razu musi być to semisyntetyk. Dlaczego?

Otóż na przykład od niedawna dostępny jest na rynku olej Midland MicroOil Synqron 10W-50, który wbrew sugerującemu oznaczeniu nie jest semisyntetykiem. Jest najwyższej klasy olejem syntetycznym, spełniającym nory: API SL/CF ACEA A3/B3/B4.
Zapewnia efekt uszczelnienia w silnikach o przebiegu ponad 100 000 km.
Posiada niskie zużycie własne w wyniku minimalnego odparowania, nawet przy dużych, stałych prędkościach oraz wysoką odporność na ścinanie.
Gwarantuje niższe zużycie paliwa.
Jest odporny na starzenie i posiada wysoką stabilność termiczną.

Jak więc widać, klasa oleju nie świadczy o procesie produkcyjnym, w którym został stworzony.



b2 - 07 lip 2005 18:37
aktualnie jeżdżę na valvoline maxlife plus 10w 40, przeszedłem na niego z castrola gtx magnatec 10w 40...
niedługo wymiana mam zamiar zalać shellem albo midlandem (z tym, że ten ostatni nie robi syntetyków z tego co widzę) dla odmiany. ciekaw jestem efektów (czy zmniejszy się zużycie/spalanie oleju). informacje przekażę.



Marcino - 08 lip 2005 7:59

który wbrew sugerującemu oznaczeniu nie jest semisyntetykiem.

No i o to GofNet mniej więcej mi chodziło gdyż olej który zalano mi silnik mógł okazać się syntetykiem pomimo oznaczeń 10W-40 ( powiedzieli że to semisyntetyk )

Może Masz jakieś konkretne informacje na jego temat:
Panolin INDY 10W-40 ja go znalazłem na www.oleje.pl



Gość - 10 lip 2005 15:05
Witam i proszę o pomoc kolegów znających się w temacie.
Zakupiłem niedawno Mx3 v6 1,8 94r. i mam mały problem.
Autko zostało sprowadzone i wypada zmienic olej silnikowy. Jest niestety mały problem bo nigdzie nie znalazłem informacji jaki jest aktualnie w silniku zastosowany. Co zrobić w takiej sytuacji ?, jaki olej zastosować ?, może jest sposób na zidentyfikowanie oleju t aktualnie zastosowanego ?
Z góry dziękuję za wszelkie sugestje i podpowiedzi bo jestem strasznym laikiem jeśli chodzi o motoryzację a mieszkam w małym miasteczku i domorosłych mechaników nie chcę się radzić...



GofNet - 10 lip 2005 19:38
Poszukaj na FORUM, a znajdziesz (opcja Szukaj u góry, po lewej stronie).
Poza tym jeśli chodzi o radzaj oleju do tego silnika, to producent zaleca:
10W-..
czyli 10W-40, 10W-50.
Resztę znajdziesz na FORUM.



GofNet - 10 lip 2005 20:55
Nie lej tylko Lotos'a, Castrol'a i innego badziewia.
Chcesz dobry olej, zainwestuj w:
Midland MicroOil (Quaker State)
Mobil 1
Shell
Co do Valvoline nie mam zdania.



GofNet - 10 lip 2005 21:01

Midland (...) nie robi syntetykówRobi, robi. Oto jeden z nich:
Midland MicroOil Synqron 10W-50



Jaksa - 10 lip 2005 21:22

Valvoline maxlife - półsyntetyk 10W40 Całkiem dobry wybór

Mobil 1
Shell

Dostępny na kazdej stacji paliw i marketach

może jest sposób na zidentyfikowanie oleju t aktualnie zastosowanego ? Ja nie znam



Piotr Wozniak - 12 lip 2005 8:54
Witam,
Ja od zawsze uzywam LOTOSA, jednym samochodem przejechalem na nim juz 160 000km i silnik jak nowy, wiec uwazam opinie typu "tylko nie lotosa, castrola lub innego badziewia" za obiegowe opinie typu "fiat i ford gowno wort". Dal bym spokoj z Valvoline, skoro moge kupic Lotosa tej samej klasy (np. Lotos Semisyntetic 10W-40) za polowe ceny Valvoline. Lotosy maja atesty m.in. porsche, vw, mercedesa a sa produkowane z tych samych komponentow co dwa razy drozsze oleje produkowane za granica np. opiewane Valvoline. Moja startegia jest taka: jakosc ta sama, cena nizsza, do tego "kazdy kto ma glowe kupuje krajowe" (szczegolnie jesli nie ustepuje jakoscia "zachodnim")
Co do tego co masz w silniku teraz to nie ma znaczenia przy wymienianiu- nie pogryza sie, spokojnie Uwazaj tylko zeby nie stosowac olejow syntetycznych jesli wczesniej dluzej jezdzil na mineralnych, bo syntetyki maja duzo wieksze wlasc. myjace i penetrujace i moze sie okazac ze zacznie Ci troche tego zadszego i penetrujacego syntetyka palic albo wyciekac spod jakiejs uszczelki.
Reasumujac: bezpiecznie bedzie uzyc polsyntetyka o klasie lepkosci 10W-40 i jakosciowej SJ. Marke wybierz sam, ale wez pod uwage to co napisalem powyzej.

pozdrowienia



GofNet - 12 lip 2005 10:08
Myślę, że dużo zależy od tego, czy określony odlej stosujemy od początku, czy za każdym razem zmieniamy go na inny.
Jedne oleje wprowadzają nagar na silnik, który powstaje w wyniku samozużycia oleju i drobinek eksploatacyjnych silnika. Inny zaś nie zużywa się w ten sposób, dzięki czemu przy wymianie zlewany jest czysty bądź "czystawy" z wcześniej wymienionymi drobinkami...
To prawda, że Mobil, MicroOil, Shell i kilka innym marek wiodą na rynku produktów przeznaczonych do smarowania silnika. Castrol jest przereklamowany. Przecież każdy wie, że jeśli produkt jest świetnie opakowany, reklama doskonale sporządzona, to efekt końcowy jest zazwyczaj pozytywny. Ludzie kupują i mówią, że jest extra. Bo to przecież Castrol.

Co do Lotosa, to zdania nie zmienię, choć nie oznacza to, że po jego wlaniu silnik się rozpadnie. Jeśli od nowości będzie się zalewać określony olej i raczej nie będzie ekstremalnie wykorzystywało się napędu, to nawet na oleju gorszym wszystko będzie OK.

Lotos, i inne koncerny posiadają w swojej ofercie oleje spełniające najwyższe normy. Olej jest taki jest badany ale raczej nikt nie przeprowadza testów. Nie słyszałem o testach typu:
Oto dziesięć identycznie wyposażonych z takimi samymi silnikami Polonezów. Do każdego z nich wlaliśmy inny olej. Każdy z nich będzie w podobnych warunkach codziennie przejeżdzał 500 km. Co 10.000 kilometrów w każdym pojeździe będziemy dokonywać wymiany wszystkich płynów, łącznie z olejem silnikowym. Po przejechaniu przez każdy 300.000 km pojazdy poddane zostaną profesjonalnemu pomiarowi mocy, oraz spalin. Następnie rozbierzemy każdy z silników i w warunkach labolatoryjnych zbadamy zużycie pracujących w każdym silniku części.

Taki test przemówiłby mi do świadomości i w jego wyniki (pod warunkiem, że nie byłyby sponsorowane przez jeden z biorących w "wyścigu" koncernów) bym uwierzył.

Jeśli zalewasz kiepski olej do extra silniczka, to nic się nie dzieje. Jeśli zalewasz z szerokiej oferty najlepszy olej ale kiepskiej firmy, to silnikowi też się nie stanie. Jednak jeśli zalewasz silnik raczej w wątpliwej kondycji olejem równie podejrzanej jakości, to myślę, że efekt końcowy będzie raczej mało zadowalający.

Wiele razy słyszy się (czyt. czyta się) na forach, iż ktoś zalał silnik Lotosem, czy Castrolem i nagle wzrosło spalanie paliwa, oleju, silnik się zatarł, a olej spływał przy wymianie czarny. Jeśli silnik miał już przejechane troszeczkę w swoim życiu, to taka może być właśnie puenta. Ale jak ktoś kupił nówkę z salonu i od początku zalewa silnik najlepszym olejem najgorszej firmy, to myślę, że krzywda silnikowi raczej się stać nie powinna.

Takie jest moje zdanie. Wiele osób może mnie poprzeć, inni mogą się ze mną nie zgodzić. Takie jest życie. "Samo życie"



Piotr Wozniak - 12 lip 2005 11:50
Lotos, i inne koncerny posiadają w swojej ofercie oleje spełniające najwyższe normy. Olej jest taki jest badany ale raczej nikt nie przeprowadza testów. Nie słyszałem o testach typu:
Oto dziesięć identycznie wyposażonych z takimi samymi silnikami Polonezów. Do każdego z nich wlaliśmy inny olej.(...)



GofNet - 12 lip 2005 21:35
Choć wszystkich nie sprawdzałem, to uważam, że każdy z koncernów ma w swojej ofercie oleje w klasie SL.
Midland MicroOil Synqron 10W-50 (SL)
Motul 6100 Synergie 10W40
Mobil1 5W-30
Shell Shell Helix Ultra
Castrol GTX Magnatec 10W-40
Orlen Platinum Ultor Extreme 10W/40
ValvolineMaxLife Synthetic 5W-40
i pewnie jeszcze dziesiątki innych. Jak widać nawet te kiepskie oleje z Orlenu. Aby było ciekawiej, one właśnie posiadają normy dla Ferrari, czym się chwalą i twierdzą, iż są jednymi z niewielu z takowymi normami.

Jak już pisałem, normy świadczą tylko o składzie chemicznym oleju, jego jakości ale od strony chemicznej, czystoście, zastosowanych składników, z którego tłoczenia olej pochodzi . Natomiast producent nie powie nam, co się dzieje z olejem po przebiegu 20kkm, w bardzo ekstremalnych warunkach, czyli w sportach samochodowych. wtedy można ocenić, co jest wart taki olej. Albo podczas sporadycznych wyjazdów pojazdem i na dzień dobry z zamego, zimowego rana szpula. Po takim katowaniu silnika winno się go rozebrać i wtedy przeanalizować, pobadać, dokladnie sprawdzić w labolatorium. To, że spełnia normy Mercedesa, Ferrari, czy Porshe (to ostatnie, to chyba wszystkie oleje mają w opisach), to nie znaczy, że dany olej jest nalepszy, bo wszystkie byłyby najlepsze. A tak nie jest.
Wiele opinii o różnych olejach było i myślę, że na ich podstawie można stwierdzić, który olej jest dobry, a który przereklamowany.

Ps. Piotrku, nie abym się spierał, że Orlen jest do bani. Szczerze mówiąc mnie to wisi, jaki on jest, bo nie zalewam nim silnika. Jednak po tym, co można przeczytać w necie, opinia sama się kształtuje.

To tak, jak z monitorami komputerowymi (jestem informatykiem, więc tu mogę też się powiedzieć). Wszystkie obecnie sprzedawane mają normę TCO-03, zas przy optymalnym ustawienu odświeżania, kontrastu, jasności, itp. przy jednym można pracować cały dzień i oczęta się nie męczą, zaś przy innym wystarczy pół godziny, aby oczka były czerwone. A normy mają identyczne. Podobnie jest z awaryjnością. Jedne chodza latami (np. Sony) inne zas padają, jak muchy (np. Marvin'y, OptiView i inne shit'y).

Pozdrawiam.



nemi - 20 lip 2005 18:52
Zdecydowanie odradzam Castrola, przynajmniej Magnateca (syntetyk).
Dzisiaj przy okazji wymiany oleju w silniku w Octavii oczom moim ukazał się gruby nagar po odkręceniu korka (na blaszce osłaniającej zawory). Przyjechał akurat znajomy Cordobą z identycznym silnikiem i przebiegiem 82000 km (o 10kkm więcej od Octavii) i u niego jest czyściuteńko Cordoba jest eksploatowana na Shellu 5W40. Dla odmiany bierze jakieś 2 litry na 15kkm, Octavia nic...

Dziś odbyła się (- niestety już po fakcie -) ostatnia wymiana na Castrola, potem na pewno już tym syfem nie zalejemy silnika.



nemi - 20 lip 2005 19:01
ja nie wierzyłem dopóki sam nie zobaczyłem i nie porównałem z innym...


no to chyba u mnie znów zawita Mobil hehe
miałem Mobila przez ostatnie 3,5 miesiąca (10kkm) i wszystko jest czyściuteńkie



kmink - 23 lip 2005 16:13
Kupilem mazde nie wiedzialem jaki byl olej zalalem polsyntetyka BP visco3000 silnik chodzi bez zarzutow, mialem kilka nissankow sunny zalewalem je tym samym olejem i zero problemow w naszej strefie klimatycznej nawet 15W-40 bylby ok a 10W-40 to ideal ja kasy na auto nie zaluje wiec syntetyka bym zalal ale po co? klasa SL 10W-40 wystarczy
Moja Ania ma fiata uno 0.9 2002r ma przejechane 52tyś fabryka od poczatku zalala go mineralem jakis szajs chcem teraz zalac go jakim mineralnym ale dobrej firym mysle o castrolu gtx3 bo chyba polsyntetyka juz nie mozna do niego wlac?
I jeszcze apropo lotosa moj ojciec cale zycie wierny lotosowi(szary-semisyntetyk)mial swego czasu ibize 1.5 system porshe przebieg bliski 200tyś-zadnych problemow



nemi - 27 lip 2005 7:52

Shell Shell Helix Ultra
Kolega zalał Seata Ibizę 1.4 60 KM (ok. 120.000 przebiegu). Po wymianie chodzi jak Diesel - zawory klepią strasznie podczas przyspieszania. Zrobiło mu się to zaraz po zmianie oleju. Wcześniej miał taki sam i było OK.
Ja już będę trzymać się z daleka.



Globy - 06 sie 2005 9:04
Prosze o odpowiedz na pytanie w kwestii mojego kochanego samochodu: mam zalany olej BP 5W40 (syntetyk?) i zastanawiam sie, czy kupic polsyntetyk 10W40 czy syntetyk 5W40 (zdecydowalem sie na Valvoline MaxLife). Silnik troche cyka (nie wiem, czy po rozgrzaniu rowniez - za kilka dni moge powiedziec

Zastanawiam sie, poniewaz z jednej strony Smirnoff zawsze wspominal o zalewaniu polsyntetykow i mialbym nadzieje na wyciszenie (?), ale z drugiej po co zmieniac olej na gorszy. Samochod 323 Protege (BA Sedan) 1.8i 16V.

PS. Przebieg 159000 km.



tomekrvf - 08 sie 2005 8:55
Lej syntetyk to dluzej auto bedzie w doskonalej kondycji



Rademenes44 - 23 sie 2005 18:14
Kupilem calkiem niedawno sobie madzie 323s 1.5 BA 1994 z Niemiec z 197 tys przebiegiem i przyszedl czas na wymiane oleju silnikowego. Z etgo co odczytal moj laicki umysl z karteczki na komorze silnika byl to olej VALVOLINE mineralny. I teraz moje pytania
Czy na podstawie informacji ze jest to olej mineralny mozna stwierdzic ze byl to olej 5W-30 czy 10W-30 (zakladam ze niemiec stosowal sie do instrukcji obslugi)
Czy jest sens wymieniac olej na polsyntetyk albo np cos w rodzaju MAX life (czyli olej polecany dla samochodow z ponad 100 tys przebiegiem)
Zaznaczam ze silnik jest suchutki i nie traci oleju.
Z gory dzieki za rady



brii - 23 sie 2005 18:34
ile przejechałeś tym samochodem, że twierdzisz, że nie gubi oleju??

Co do oleju - jeśli miałeś mineralny to lepiej nalej mineralny (w większości przypadków to 15W...) MAX Life nie zaszkodzi



Globy - 23 sie 2005 21:47
Tylko i wylacznie 15W40, MaxLife Instrukcja przewiduje dwa typy oleju w zaleznosci od klimatu, ale byc moze wlasciciel przeszedl na nizszy olej i nie mozna juz wracac do syntetyka/polsyntetyka.



Xavier - 24 sie 2005 9:17
OK. i dobrze, bo dobre samopoczucie kierowcy i jego przekonanie jest równie ważne jak olej. Ja nie mam zamiaru zachwalać lub ganić akurat tej marki, bo jeżdżę obecnie na TEXACO (więc mam to w nosie). Napisałem tylko to, co od razu mi się nasunęło na myśl. Tak dla zasady, bo ganienie „z góry” Shell-a na podstawie takiej opinii, bez pewności kto, co i kiedy do niego dolał, uważam za krzywdzące. Ktoś przeczyta i pomyśli Shell to syf. A tak chyba nie jest. Pozdrawiam.



Xavier - 24 sie 2005 18:41


No to zastosuje najprawdopodobniej Valvoline Maxlife 15W-40 (to chyba półsyntetyk?).

To olej mineralny. Półsntetyk ma symbol : 10W-40



Xavier - 11 wrz 2005 10:57

Texaco ma dobra cene i podobno nie ustepuje pod wzgledem jakosci castrolowi czy mobilowi.
Texaco nie tylko nie ustępuje ale moim zdaniem jest zdecydowanie najlepszym olejem z tej trójki. Castrol zbiera na forum raczej kiepskie opinie a Mobil, był by może i dobry gdyby nie był rozlewany w Polsce. Słyszałem od gościa z Gdańska że Castrol i Mobil rozlewane są w tej samej rafinerii i nikt tak naprawdę nie wie czy się czymś różnią prócz etykiety. Texaco ma świetne parametry i rozlewane jest w Belgii. Dla mnie ta drobna różnica jest istotna. Wybrałem ten olej po konsultacji ze znajomymi- kilku mechaników i 2 inżynierów mechaniki pojazdowej - polecili mi ten olej. Sami już jeżdżą na nim wiele lat. Jak na razie jestem bardzo zadowolony. Pomyśl też o valvoline maxlife, który radzi b2. To też świetny olej.



Riki - 12 wrz 2005 18:14
Kupilem Texaco 10W40 5l i filtr oleju w JC ale nie JC tylko jakis japonski jeszcze raz dzieki za rady pozostaje przy Texaco nie wierze w mobila i inne drogie wynalazki... mimo ze wiekszosc mechanikow je poleca
Pozdro



Grzyby - 12 wrz 2005 22:24
A ja dalej będę obstawał przy Castrolu.
Miałem Mobila - klekot
Quaker State - klekot taki że po 1tys. km go zlałem
Platinium z RG - mniejszy ale klekot
Castrol mineral GTX3 - nieźle, ale jeszcze nie to
Castrol RS 10w60 - SUPER już drugą zmiane oleju na nim jeżdżę i jest idealnie (prawie ale czasami klekotnie)

Oleje mam sprawdzone, teraz tylko zaworek w pompie oleju i będzie jak nówka



tco_tm - 23 wrz 2005 21:23

Pomyśl też o valvoline maxlife, który radzi b2. To też świetny olej.
Potwierdzam, ze jest niezly w takim sensie, ze bardzo dlugo utrzymuje klarowny wyglad i na oko wlasciwosci smarujace (oczywiscie to bardzo zalezy od stanu silnika). Uzywam go (MaxLife 10W40) w obydwu samochodach z podobnym efektem. Jednak mimo wszystko wieksze zaufanie mam do Valvoline Durablend 10W40 (mysle, ze wlasnie z tej bazy wywodzi sie MaxLife), ktory moim zdaniem jest mniej wodnisty i bardziej "kolorowy" na bagnecie. Nie wiem jakie to ma znaczenie, ale na oko wyglada porzadniej. Poza tym nie zauwazylem zadnych roznic. Z zuzyciem oleju, wyciekami i uszczelniaczami nie mam problemow wiec ciezko mi ocenic "magiczne" dzialania MaxLife.



nemi - 24 wrz 2005 3:44

jak na dziewięciomiesięczny olej nie wyglądał za dobrze
w zasadzie to nie wszyscy mówią, że to źle. Spotkałam się z opiniami, że skoro jest czarny to jest dobry, bo dobrze czyści silnik...

Według Shella
1. Olej w silniku Diesla musi być czarny, gdyż w procesie spalania oleju napędowego zawsze powstaje sadza. Dobry olej szybko dysperguje sadzę i oczywiście zabarwia się na czarno.

2. Olej w silniku z bezpośrednim wtryskiem benzyny (GDI) również szybko zabarwia się na czarno, gdyż spalanie uwarstwionej mieszanki benzyny z powietrzem (bardzo bogatej przy świecach zapłonowych) jest źródłem dużej ilości czarnych produktów rozkładu benzyny.

3. W silniku benzynowym olej przyjmuje ciemne zabarwienie wskutek zwiększajacej się z przebiegiem zawartości produktów rozkładu benzyny i olejów silnikowych gorszej jakości.

4. W przypadku stosowania gazu LPG olej może być zupełnie jasny (gdyż gaz nie rozkłada się w czasie zapłonu mieszanki na czarne produkty).



tco_tm - 24 wrz 2005 5:32

w zasadzie to nie wszyscy mówią, że to źle. Spotkałam się z opiniami, że skoro jest czarny to jest dobry, bo dobrze czyści silnik...
Moim zdaniem, cala ta "czerń" powinna zostac w filtrze.



Marcin L - 26 wrz 2005 11:41
a mój ojciec zrobil starutkim Transitem 300 000 kilometrów na lotosie 10w/40 i mimo że silnik był naprawdę ostro traktowany (pełne obciążenie i pedał przy podłodze) to spisuje się świetnie, u siebie też leję lotosa i nie narzekam



slawekp - 27 wrz 2005 15:34
Z góry uprzedzam, że nie jestem fachowcem i polegam na opinii mojego mechanika oraz instrukcji obsługi.
1. Instrukcja do GF model 1999, przed liftingiem 100 Km mówi wyraźnie, że w zakresie temperatur, spotykanym w naszej strefie klimatycznej (-20, +30) sugerowany jest 15W40. Potwierdza to mój spec.
2. Używam TEXACO do Diesli (Havoline ...)
3. Texaco był również polecony przez ASo lat temu naście do moje poprzedniej 626 D GC 1986 sugerowali odejście od oleju Castrol
4. Leję więc TEXACO od około 12 lat i jest OK.



Jaksa - 27 wrz 2005 18:54

sugerowany jest 15W40.Do GC był dobrym olejem ale do obecnych motorów wlej cos lepszego.

Shell Helix Ultra Diesel 5w-40 To tylko przykład.



brii - 27 wrz 2005 19:20

Na razie zauważyłem, że silnik troszkę lepiej się zbiera (może mi się tylko wydaje ) , ale delikatnie chyba (kolejne złudzenie ?) pali mniej oleju napędowego.

W Renault twierdzą, że Elf jakiś tam - nie pamiętam jaki zmniejsza zużycie paliwa i w jakiś sposób (ale pomijalny wpływa na moc - zmniejszenie tarcia). W Clio 1.4 16V zużycie paliwa przy Elfie jest o prawie 1 litr mniejsze niż przy Mobil One
Żeby nie było niedomówień to sprawdzone na dwóch Clio z tego samoego rocznika różniących się tylko trochę przebiegami. Jedna Cliówka cały czas zalewana była, jest i będzie Elfem a druga została po 30kkm zalana Mobil One. Teraz pierwsza ma 78kkm a druga 90kkm



Riki - 27 wrz 2005 19:33

4. Leję więc TEXACO od około 12 lat i jest OK.

Tez juz dluzszy czas leje Texaco 10W-40 i jest ok kilka osob mowi zebym lał mobila 10W-40 ale ja wiem czy jest sens?
pozdr



nemi - 27 wrz 2005 21:21

Mi w serwisie polecono olej firmowy, czyli DEXELIĘ
Ile kosztuje litr?

W Renault twierdzą, że Elf jakiś tam
Cieniasa zalewałem na przemian (tak jakoś wychodziło) Castrolem i Elfem. Różnicy w spalaniu nie widziałem. Ale nie mówię, że to niemozliwe



brii - 28 wrz 2005 15:28
Przedwczoraj zalałem Midland MicroOil 10W40 (półsyntetyk) zamiast Mobil S 10W40, przejechałem z 200km Wiem, że to nic jeśli idzie o wyciąganie daleko idących wniosków o oleju ale mam już pewne spostrzeżenia:
1.) Popychacze cichną w sekundę w porywach do dwóch od odpalenia, a jak silnik już pracował tego dnia to wogóle ich nie słychać (na Mobil S 10W40 klekotały do 10sek)
2.) Silnik ogólnie pracuje ciszej
3.) Olej jest jeszcze czysty
4.) Nic go nie ubło



wembur - 02 paź 2005 19:05
Hm, Texaco, Castrol, Mobil czy inny? Uważam że z naszymi olejami jest tak samo jak z oponami, benzyną czy innymi akcesoriami do auta. A mianowicie to że są gorszej jakości niż te produkowane i konfekcjonowane na zachodzie. Na kodzie cyfrowo-paskowym produktu widać gdzie jest robiony czy też w jakiś sposób przetwarzany. Polska ma cyfrę 5 na początku i na naszych olejach tak jest. Chrzczą benzynę to jak ufać olejom? Na benzynie kontrast widzę wyraźnie i jak tylko jestem w Niemczech to wracam z pełnym bakiem niemieckiej benzyny, mimo że ciut drożej (tylko dlaczego Niemcy przygraniczni tankują u nas? nie czują różnicy?) Zatem nie ma chyba dużej różnicy co wybierzemy, owszem jest, jeśli kupimy olej w Niemczech. I to polecam, przy okazji jakiegoś pobytu za granicą, choćby w sklepiku przy stacji benzynowej kupić banieczkę oleju i na rok spokój. Tak robię. Kilka lat więcej żywotności silnika są tego warte.



Xavier - 03 paź 2005 18:38
Taaaak... wembur, tyle że dostępne u nas Texaco (w "ori" bańkach) rozlewane jest w Belgii! Tam nie ma sensu podrabiać olei silnikowych. Dlatego jeżdżę właśnie na Texaco a nie np. na Mobilu...



Eryk - 10 paź 2005 14:50
Witam wszystkich powiem jedno napewno nie olej z beczki.Może to przypadek a może nie ,ale do niedawna byłem posiadaczem bmw e36 325 192 konie 24v i 6 garów i stało się po wymianie oleju na texaco pół syntetyk było po 8000tyś żle bo tłukła szklanka nawet na gorącym silniku poruszając problem okazuje się że co 2-3 b-mka po wymianie oleju w polsce stuka jak wściekła więc problem tkwi ogólnie w jakości olejów w polsce przykładem jest nie tylko olej ,wiadomo że kawa czy proszek kupiony zagranicą tej samej firmy jest o wiele lepszy niz kupiony u nas.Jest ponoć dobry olej firmy Quakerstate prd.usa występujący też pod nazwą midland i rozlewany chyba w szwecji choć akurat tu mogę się coś mylić.Pewne jest jedno lejcie olej kupowany w bańkach tymbardziej że do japońca dużo nie trzeba na pocieszenie powiem że do mojej bawary trzeba bylo 7.5l



wembur - 20 paź 2005 21:38
Xavier, jeśli tak jest, to o.k.
Belgia ma 3 na kodzie paskowo-cyfrowym - n.p. obecnie pióra wycieraczek BOSCH są u nas wszędzie made in Belgia, chodzą doskonale (na tle konkurencji). Jak będą made in China, poszukam innych...
Mobil, to faktycznie chyba nieporozumienie, a o Quakerze złego słowa nie powiem.
W latach 1996-1999 przejeździłem Toyotą Cressida 245 kkm tylko na Quakerze - 0 dolewek, 0 śrubokręta, z Polski na Kamczatkę i z powrotem wystarczy klucz do koła zapasowego, nic więcej!
Hm, Mazda to nie Toyota ale nadal dość dobrze! Niestety, Quakerstate zaniknął (chyba z z braku marketingu i braku popytu) i trzeba bardziej uważać.
Co do olejów z beczki - nie wypowiem się - nigdy nie używałem. I nie będę używał...

Brii, masz rację. Mało popularne i tanie oleje nie są podrabiane np.: LOTOS, Midland...
Ale są słabsze od renomowanych. Tylko jak oddzielić plewy od ziarna? Ja mam ten sposób z kodem - może nie rewelecajny, ale zawsze, sprawdza się co do kawy, wódki (chodzi o kaca), wina (smak i wszystko...) proszku do prania i łożysk (jako że regeneruję zawodowo nawijarki do cewek, widzę jakie podruby łożysk z Rosji i Chin w naszych hurtowniach oferują! KOSZMAR!)



nemi - 20 paź 2005 21:54
wembur
Quakerstate = Midland



yari - 26 paź 2005 12:11
w madzi mam ESSO 15w40 -taki byl i nie chce zmieniac, zdaje sie byc ok, teraz szykuje sie do drugiej wymiany /co 10tysi, a mam 180kkm/

Mobil 1, dlugo uzywany u mnie w domkq: audi 80 1.6, 1.8S, 2.0, bmw 318is, toyka rav4 d4d -raczej wszystko ok
Elf semi diesel -obecnie kangoo 1.5dCi -firmowo zalewany, wiec kontynuujemy
lotos semisyntetic -zle wspomnienia! bardzo zle... byc moze to sprawa przypadku, ale: sciagnelismy jakis czas temu MB Sprinter 312D z niemiec, przebieg 186kkm, zalalismy tym olejem, bo "ktos" polecil, po 600km odezwala sie panewka...
selenia 20k -zalewam coupe, niektorzy u mnie w klubie zalewaja selenia racing, to dobre oleje, dedykowane do wloskich silnikow, prawda jest, ze koncern /F/I/A/T/ robi tzw. "luzne" silniki, ktore i spalaja olej i ciekna, ale jak krecone sa zawsze powyzej 4tysi, a czesto powyzej 6krpm
castrol full -jeden kolega z klubu jezdzi, ceni sobie, nie znam wiecej przypadkow
shell helix full -wlewalem do asterki 1.6 8v, wymiana co 15tysi, ubytek w granicach max-min, takze nie dolewalem, dobry olej moim zdaniem

a TEXACO slyszalem, ze dobry olejek -tak w kwestii tematu
/moj brak bardzo ceni sobie quaker'a/
nie wiem, czy moje slowa cos wnosza do syskusji...



Grzyby - 26 paź 2005 12:20

Jest ponoć dobry olej firmy Quakerstate prd.usa występujący też pod nazwą midland
W tym akurat przypadku i na podstawie własnego doświadczenia gorąco NIE polecam!
Zalałem takiego i po 1tys.km zlałem bo silnik pracował jak traktor - klepały chyba wszystkie popychacze!
Teraz jeżdżę na RS Castrola i jest o niebo lepiej.



I like... - 05 lis 2005 17:43
nikt nie pisze o bp
ja zalewam japonce tylko półsyntetykiem! mazda nissan - niewazne zawsze leje bp visco3000(10w-40) i jest git
ale postanowiłem teraz ze za kazdym razem z niemiec bede butle przywoził tam olej jest w tej samej cenie a nawet jak jest promocja to tanszy niz u nas ale jakos nigdy jeszcze tam nie kupiłem oleju
jezdzi ktos na bp?jakie opinie?



brii - 12 lis 2005 10:07
Ciąg dalszy zabawy z Midland MicroOil 10W40
Wczoraj miałem nieplanowaną jazdę Cz-wa - Kraków - Cz-wa. Po trasie jazda ok. 130km/h a na autostradzie cały czas 6,5krpm na piątce (okolice 200km/h) do tego doszło jeszcze trochę kmów po Krakowie w cztery osoby. Powrót w tym samym stylu. Poziom oleju miałem przed wyjazdem z Cz-wy dokładnie między E a F na bagnecie. Sprawdziłem też w Karakowie przed odjazdem (samochód stał przez 6 godzin) i na bagnecie było tyle samo co przed odjazdem z Cz-wy. Po przyjeździe do Cz-wy i odczekaniu nocy (pomiar dziś rano) poziom się zmienił może o 2mm (ale mogło to też wynikać z tego, że samochód nie stał idealnie równo).
W tym momencie mogę powdzieć, że samochód średnio mi wcina 0,4l oleju na 10 000km a wcześniej na MobilS 10W40 wpierdzialał 2,5 litra!!
Pozatym jak jeździłem na Mobilu to po 30 minutach jazdy na torze Madzia potrafiła zjeść 5mm na bagnecie!!!!



I like... - 12 lis 2005 14:03
a moze midlant tak jak co niektórzy mówia o castrolu zostawia full mazi w silniku? dlatego tez silnik bierze mniej oleju bo ta maz uszczelnia silnik?
jezeli ma uszczelniac to jest git a jezeli to taki efekt uboczny to po kilku wymianach niezle silnik jest zamulony?
albo to taka ochrona zeby innych olei nie uzywac inny wlejesz - wszytko wypłuka - wlejesz z powrotem co miałes znow silnik uszczelniony



Kobi610 - 14 lis 2005 20:27
Kurcze pieczone, nie wiem jakim olejem jest zalana moja Madzia bo ją sprowadziłem dopiero niedawno.Mam 626 GE FS i 170kkm.Jakim olejem ją napoić.Syntetic czy półsyntetic



brii - 15 lis 2005 7:03
również propouje semi 10W40



Gość - 15 lis 2005 18:50
Ja mam w swojej Quaker State 5W40 od początku to już 270kkm i teraz muszę zmienić ,tylko nie wiem na jaki bo Quaker State jest wycofany z Europy a Midland to nie to samo, taka sama jest tylko technologia produkcji, ale chyba go wleję bo jest najbliższy Quaker State.



brii - 15 lis 2005 19:46
Lej Midlanda - jestem baaaardzo zadowolony


a Midland to nie to samo
Czym się różni??



Gość - 16 lis 2005 4:54
Quaker State jest z innej ropy

http://www.gieldasamochodowa.com/articl ... kg_172.xml



brii - 18 lis 2005 11:28
Mam 10W40 ale chciałem zalać 10W50 niestety nie mieli go w sklepie na stanie a ja potrzebowałem oleju na gwałt. Następna wymiana za 2,5kkm na 10W50 Midland



Pyton162 - 20 lis 2005 22:42
a co sadzicie o olejach petro-canada , ja znalazlem cos takiego
Interesującą alt1ernatywą zarówno dla amerykańskich olejów Quaker State jak i Pennzoil mogą być produkty największego w Kanadzie konsorcjum paliwowo-naftowego Petro-Canada. Produkty te są sprzedawane w Polsce za pośrednictwem firmy handlowej Variant S.A. z Krakowa. Wizytówką firmy jest produkcja wysoko oczyszczonych baz olejowych (99,9 proc.) w jedynym na świecie procesie klarowności HT.

i takiego
Supreme Multigrade 10W-40 76,80 / 4l 21,90 / l API SL; ILSAC GF-3 Zaawansowany technologicznie olej lekkobieżny do silników benzynowych aut osobowych i lekkich dostawczych. Oparty na wielokrotnie hydrokrakowanej bazie olejowej HT. Zapobiega zapiekaniu się pierścieni tłokowych, minimalizuje odparowanie (nie wymaga tzw. dolewek)
i zastanawiam sie mocno nad tym olejem czy by go nie wlac do mojej mazdy, co radzicie
obecnie smigam na shellu 10w40
pozdro

edit: no i zalalem olej petro-canada supreme 10w40, napewno opisze jakie sa moje odczucia po paru dniach uzytkowania, na dzien dzisiejszy silnik jakos ciszej i ladniej chodzi



Puhcio - 23 lis 2005 16:20
Do V6 wlewamy Mobil 1 pełen systetyk i jest



mimuch - 01 gru 2005 9:16
To jest naprawdę dobry olej. Jeżdżę moją madziją już dwa lata, a jest to wiekowe auto z 91 roku i jeszcze nie dolałem do niej ani grama oleju odkąd ją kupiłem. No i problemówz nią nigdy nie miałem. Stoi biedna pod blkiem czy zima czy lato i niegdy mi jeszcze nie zrobiłą psikusa.
Naprawde polecam



sołtys - 01 gru 2005 10:13

Obawiam się, iź gdyby mój silnik jeździł od początku na "napojach" Orlenu, to w obecnej chwili zapewne sprzedawałbym części z mojej Madzi na Allegro...

no to nasza kia na tym napoju z orlenu zrobiła 115tyś km od nowości ubytki oleju 0 przy każdej wymianie spuszczany olej wygląda jak nówka wiec pozwole się nie zgodzić z tą obiegową opinią na temat orlenu.
To samo lanos brata 140 tyś na orlen gas semisintetic i też nic się nie dzieje zjada jakieś 0.2-0.3l na 20000km.



brii - 01 gru 2005 10:16

Zalalem Mobila 10W/40
Też tak zrobiłem po zakupie autka, ale przy następnej zmiani wlałem Midlanda 10W40 i jestem bardziej zadowolony
Na Mobilu popychacze hałasowały trochę jakieś czas po odpaleniu silnika z rana a na Midlandzie cisza



zulek - 01 gru 2005 11:35
Nie zgodzę się z "przepisem na dobry olej" czyli że castrol jest bee a mobil cacy, producent wyraźnie zaznacza jaki typ oleju lać w danych temperaturach i trzeba wlać odp. dla danej strefy klimatycznej. Natomiast wybór firmy jest kwestią dobrego samopoczucia, wszystkie wymieniane oleje spełniają te same normy jakościowe. Sądzę, że dobrym rozwiązaniem jak nie wiadomo co wlać minerał czy syntetyk, jest wlać coś uniwersalnego czyli semisyntetyk, ja wlałem do silnika Castrol Magnatec 10W40 mieszkam na podlasiu (czyli mam full serwice zimne zimy i gorące lato) i ja mam dobre samopoczucie i moja 10letnia madzia też

P.S. historie, że coś stukało na oleju A a nie stuka już na oleju B traktuję lekko z górki po prostu podczas zmiany oleju silnik się po prostu przepłukuje pewne osady się wylewają wraz ze starym olejem albo zmieniają położenie w silniku i stąd może wynikać różnica z poziomem hałasu. Grunt to dobre samopoczucie i siła autosugestii.



badolog - 01 gru 2005 19:17
ja kupiłem mazde i pomykała ona mitlandzie 10 w 40 niewiedziałem jaki olej tam lali inalałem szela zaczeło cos stukac przy podjazdach pod góre i zaczełem sie wk...wiac co jest najlepszy olej swiata i stuka hleje ok 2 litrów na 10000 tys km czy to norma ? na budziku ma 177000 tys zalałem potem mitlanda i stuków niema a oleju chleje tyle samo czy te 2 litry na nza 10000 to jest oki czy mam juz szykowac gnata na strzał w łeb?



brii - 01 gru 2005 21:51
Dwa litry jeszcze się da przeżyć, ale jak będzie się jej apetyt powiększał to pierścionki trzeba będzie wymienić
Sprawdź czy Ci gdzieś nie ucieka olej - uszczelniacze wałków rozrządu, wału korbowego, uszczelka pod pokrywą zaworów itd...



SHY - 04 gru 2005 23:31
Witam

Na pierwszy rzut oka cos slabo Ci dobral. Obojetnie jakiej firmy olej to na ta pore roku troszke zbyt gesty 20W-50. Nie dziwie sie, ze masz cisze, bo zwykle czym gestszy olej tym ciszej. Nie twierdze ze silnik Ci odleci, ale gdybys znalazl olej np. 10W-50 byloby lepiej.

Wg instrukcji do 626 GE FS olej o gestosci 15W mozna stosowac od 0 stopni w gore. Chyba od -10 powinno byc juz 10W a ponizej 5W lub 0W. Jednym slowem ten olej co Ci dobral jest dobry na upaly a nie na zime.

Pzdr



Marcin L - 05 gru 2005 8:53
no właśnie - ten olej jest dobry do upałów ale nie na zimę, choć pewnie nic złego się nie stanie przy umiarkowanych obecnie mrozach ale w przyszłości proponowałbym coś lepiej płynącego w niskich temperaturach czyli np 10w (dodam ze wszystkie auta serwisowane u Jaksy mają zalewane 10w/40)



sołtys - 05 gru 2005 12:18
eee no midland to bardzo dobra marka ale dlaczego nie 10w40 półsyntetyk to już kompletnie nie rozumiem. Może mechaniorowi akurat taki został i chciał się pozbyc



SHY - 05 gru 2005 17:25

Może mechaniorowi akurat taki został i chciał się pozbyc
Nieeeeeeee....... Mechanior chcial uciszyc silnik i napewno mu sie udalo. Yaroozo jesli uzywasz samochod na krotkich odcinkach, gdzie silnik nie zdazy sie ogrzac to moze pomysl jednak o zamianie oleju na rzadszy. Ten zlej i zostaw na lato.

Teraz zapewne powstanie dyskusja nt. lania po mineralnym polsyntetyka. Zdania sa oczywiscie podzielone i nie chce wywolywac dyskusji. Ja zalalem po mineralu polsyntetyk (SG) i jest git - dlaczego to zrobilem?? Jest na stronie Orlenu wypowiedz na ten temat. Ona mnie przekonuje, bo jest logiczna. Mianowicie pisza, ze nie nalezy po dlugotrwalym uzytkowaniu oleju klasy np. SG zalewac silnika olejem SL. Nie jest wazne czy olej jest rzadszy czy nie (to moze miec wplyw na ilosc zuzywanego oleju, ale nie na rozszczelnienie), ale ile ma srodkow czyszczacych.
Mysle, ze przy poszukiwaniu przyczyn rozszczelniania zostal pominiety pewien fakt, a mianowicie ciezko jest na dzien dzisiejszy znalezc olej syntetyczny klasy SG, duzo latwiej, ale takze w znaczacej mniejszosci sa podobnej klasy oleje polsyntetyczne. Przyznam sie, ze w czasie moich poszukiwan znalazlem slownie jeden olej syntetyczny o tak malej zawartosci uszlachetniaczy i srodkow czyszczacych. Dlatego moim zdaniem ludzie zalewajac silnik olejem wyzszej klasy powoduja rozszczelnienie, ale zamiast powiazac to z srodkami czyszczacymi - wiaza z lepkoscia. Wydaje sie to logiczne, bo skoro na rynku olei o malej zawartosci uszlachetniaczy jest moze 5% do 10% to statystycznie biorac (i kierujac sie reklama nowych produktow) wiekszosc uzytkownikow zalewa silniki olejami SL.

To oczywiscie tylko moje zdanie. Kazdy niech sam rozsadzi.

Pzdr



Yaroozo - 05 gru 2005 22:44

a ile masz przebiegu że zalałeś taki gówniany olej? i to w dodatku mineralny?

Midland nie jest gównianym olejem, stosuje się go głównie w wyścigach NASCAR, dopiero od niedawna jest dostępny na rynku "komercyjnym". Nie wydawaj takich pochopnych opinii


Może mechaniorowi akurat taki został i chciał się pozbyc

Kurde trudno mi w to uwierzyc bo koles zajmuje sie w tym zakladzie tylko olejem, łącznie z analizą, odpornością na spalanie, jestem pewien że jest specjalistą a na dodatek wisiał mi przysługę wiec na 100000% gówna by nie wcisnął

Długo mnie wypytywał i dobrał właśnie ten olej, jako że jeżdżę bardzo "sportowo" i nie oszczędzam tego V6 powiedział że to będzie jedyny dobry olej do tego auta i do tego trybu jazdy.

Mi samemu ciężko się wypowiadać bo nie jestem specjalistą w tej dziedzinie, za to jestem zaskoczony że ten kolo mógł mi faktycznie zły olej dobrać... Kurde zrobił mi godzinny wykład n/t dobierania oleju do auta i taka gafa??


nic złego się nie stanie przy umiarkowanych obecnie mrozach

Oby Oby bo kolejna wymiana na razie nie wchodzi w grę.....

Qwa jak przyjdzie zima stulecia to Ziomek będzie mi olej na mrozie wymieniał



hexim - 06 gru 2005 7:47
Wlej półsyntetyk, jak miałem pełny syntetyk to silnik troszkę brał olej. Przebieg mam 160 tyś i teraz jest wszystko ok, oczywiście po zmianie na półsyntetyk. Pozdrawiam



Gość - 07 gru 2005 10:16
Witam, kupiłem tydzień temu Mazdę 323 z 95 roku i z przebiegiem 200 tys. km. Dziś zmieniłem olej z mineralnego Lotosu na półsyntetyczny Mildland 10W-40. Ciekawe jak się zachowa czyli czy zacznie brać.

Pozdrawiam



Grzyby - 07 gru 2005 10:19
Wg. mnie to to nie był dobry pomysł.
Masz może informacje jak długo jeździła na mineralu? Bo jeżeli tylko od ostatniej wymiany to powinno być ok.



sołtys - 07 gru 2005 20:25
Wg. mnie to to nie był dobry pomysł.
Masz może informacje jak długo jeździła na mineralu? Bo jeżeli tylko od ostatniej wymiany to powinno być ok.



Marcin L - 16 gru 2005 8:45
widziałem na allegro olej 10w/40 sygnowany przez General Motors i w bardzo dobrej cenie - czy ktoś z Was miał z takim produkrem wcześniej styczność ? oto link http://www.allegro.pl/show_item.php?item=76293280



hubizx - 21 gru 2005 7:31
Witam'
Kupiłem mazdę 626 ge fs , 97r, przebieg 140tyś wydaje się być realny, z kartki przy silniku wynikało że motor zalany jest olejem dsc (niemiecka sieć stacji, coś jak statoil) 10w40 i zmieniany był 15tyś. temu.
Wymieniłem olej na Carlube 10w40, używam go od 5 lat w różnych samochodach. Filtr oleju zastosowałem fitrona.
I tak się zastanawiam, bo silnik zaczął głośniej pracować, nie głośno ale głośniej. Wcześniej nie było słychać że silnik pracuje, jedynie słyszalne były wtryskiwacze. Teraz słyszę że coś tam jest pod pokrywą zaworów. Dodatkowo jak postoi tydzień bez odpalania to przy odpalaniu przez 2 sekundy słychać popychacze, potem cichną. I tak sobie myślę że:-
1. stary olej był gęstszy
2. stary olej po 15tyś zrobił się gęstszy
3. filtr oleju filtron to nie to co powinno się zakładać do tego samochodu.
4. carlube to nie jest olej do tego auta.

Jak myślicie które punkty mają sens.

I na pewno wynienię filt oleju, znalazłem na forum że powinien być firmy BEST B6Y114302, tylko nie wiem gdzie taki kupię w warszawie. i intercarsie i JC nie mają.

Pozdr.



tomekrvf - 21 gru 2005 8:01
Panowie, polecam Elf Evolution SXR 5W/30. Ostatnio cos takiego zalałem i silnik chodzi na tym fantastycznie. Popychacze nie pukają, oliwa nie znika itd itp.



Pyton162 - 29 gru 2005 19:50
jak pisal;em wczesniej zalalem moja madzie olejem canadyjskim petro-canada supreme 10w40 , i oto moije spostrzezenia: , po przejechaniu ponad 2 tys km dolalem oleju moze ze 100ml, a noge mam dosc ciezka,przedtem na shellu wiecej oleju mi znikalo , przy tym zaznaczam ze auto nie kopci z rana i nie mam zadnych problemow z silnikiem, autko z rana odpala bez problemu i silniczek odrazu pracuje cichutko, olej utrzymuje caly czas dobra barwe oglonie jestem bardzo zadowolony, polecam ten olej, pozdro



Waluś - 29 gru 2005 20:12

JAki Mobil 1 półsyntetyk
jakieś 2000 km temu zalałem Mobila semi syntetyka i jestem dalece zawiedziony. Silnik głośniej pracuje i dowiedziałem się że mam hydraulike . Na wiosne spowrotem pewnie powrót do Castrola, albo może wymyśle coś innego.



Grzyby - 29 gru 2005 21:00

Na wiosne spowrotem pewnie powrót do Castrola, albo może wymyśle coś innego

Mnie Jaksa podczas wizyty odradził Castrola (a już chwilę go używam) - olej niezły (sam go chwalę) ale zostają paskudne osady w silniku.
Sam na wiosnę pomyslę o zmianie - może Elf???



janek - 29 gru 2005 21:04

Mnie Jaksa podczas wizyty odradził Castrola (a już chwilę go używam) - olej niezły (sam go chwalę) ale zostają paskudne osady w silniku.
Mi też odradził-mam mobila a miałem castrola-podobno skleja i paskudzi-ten kanadyjski (Pyton162) wygląda nieźle-a skąd go brać???



jacobs - 29 gru 2005 21:11
ja też mam jakiś kanadyjski z beczki (machanik zalał) i w porównaniu z tym co autko miało po zakupie, jest chyba lepszy bo popychacze nie stukają, ale jeszcze nie wiem ile oleju bierze bo jakoś tak nikt nie ma czasu sprawdzić



TRIBUTE - 29 gru 2005 21:29
Co chodzi o Mobil też jestem zawiedziony ta marka to już nie to co przed laty.
Miałem zalany jakiś BP jak sprowadziłem samochód tylko nie wiem czy był to minerałm czy syntetyk.
Była cisza jak makiem zasiał trzeba bylo nasłuchiwać czy silnik pracuje.Myślę że Elf będzie przy następnej wymianie dobrym wyborem.



brii - 29 gru 2005 21:44

jakieś 2000 km temu zalałem Mobila semi syntetyka i jestem dalece zawiedziony. Silnik głośniej pracuje i dowiedziałem się że mam hydraulike
Ja od początku mialem MobilS 10W40. Pisałem już nie raz, że jak zmieniłem na Midland 10W40 to silnik zaczął pracować zupełnie inaczej - w pozytywnym tego słowa znaczeniu oczywiście



Marcin L - 03 sty 2006 8:48
a ja własnie kupilem olej Q8 (był w dziale Sprzedam) - zaleję go za pare tygodni i dam znac jaki jest efekt



tomekrvf - 03 sty 2006 8:51
1400 km na Elf Evolution SXR 5W-30 i jest bomba Silnik chodzi cicho i nie bierze oleju



Rolbas - 07 sty 2006 19:45

1400 km na Elf Evolution SXR 5W-30 i jest bomba Silnik chodzi cicho i nie bierze oleju

405 000 km na ELF Turbo diesel 15W/40 i jest bomba. Silnik chodzi jak nalezy i nie dolewam pomiedzy wymianami. Styczniowe mrozy niestrasze, spalanie paliwa niezmienne od lat. Czego chciec wiecej od oleju?



Rolbas - 09 sty 2006 10:51

moze tylko tego zeby mało kosztował

za 5 litrow chyba palce ok 100 PLN. Nie jest to najtanszy mineral na rynku ale jak sie okazuje dobrze sie sprawdza A leje go dlatego bo poprzedni wlasciciel go lal ( i jeszcze dorzucil mi 5l banke za zapas) i tak juz zostalo.

Aha i dodam ze pratycznie caly czas fltr oleju to Filtron (sporadycznie Max lub KDF)
Filtron ist gut!



zenith839 - 09 sty 2006 11:49
Mazda Dexelia i koniec nic więcej



tomekrvf - 09 sty 2006 11:54

Mazda Dexelia i koniec nic więcej
Czyli Elf. Zasłyszane w serwisie mazdy



roben - 12 sty 2006 22:58
Witam! Zbieram się do wymiany oleju ( juz niedlugo ten czas ) w mojej madzi 626 GD 2.2i przebig 108tys. (ale glowy nie dam-tak tez wychodzi z papierow). Kolega sciagnal mi ja z reichu i tam jezdzila na Mobilu 5W-40. Czytalem posty sa troche zroznicowane jaki olej moglibyscie mi polecic dodam ze troche slychac popychacze a oleju nie ubywa przynajmnie znaczaco. Dzieki i pzdr. wszystkich!

Chyba zdecyduje sie na midlanda tylko jeszcze nie wiem jaki wybrac czy avanza 5W-40 czy synqron10W-50 poradzcie mi w tej kwestii. Aha gdzie w Wa-wie mozna go kupic.
pzdr.



Wojtas_323F - 18 sty 2006 23:56
Ktoś testował oleje norauto z beczki - te najtańsze, chyba francuskie. Chodzi mi o syntetyk 5 w 40 bo tylko taki mają koło mnie.



Marcin L - 19 sty 2006 17:19
ja nalałem olej Norauto do skrzyni - i chodzi jak trzeba :-) do silnika nalałem olej Q8 i tez pracuje jak nalezy (a lotos po 9 tysiacach był juz mocno przepalony)



Ks.Proboszcz - 19 sty 2006 23:06
Po wymianie wszystkich fitrów, oleju na Castrola GTX Magnatec 5W40 oraz rozrządu auto mocno się się uciszyło...Póki co jestem z niego zadowolony, wcześniej był Valvoline 5W40 , ale niestety nie mogłem takiego znaleźć ani w norauto, ani w moim mieście - i w sumie dobrze .



Marcin L - 31 sty 2006 9:36
mam juz prawie 2 000 zrobione na egzotycznym oleju marki Q8 10w/40 i musze przyznac ze chyba jest lepszy niz lotos - przede wszystkim popychacze już nie grzechoczą przy odpalaniu poza tym pracuje tak jakby z większa kulturką (ale trudno mi to dokładnie opisać - mam wrazenie ze jakoś tak równiej i ciszej)



Gość - 02 lut 2006 20:01
Ja stosuje już 3 sezon olej MIDLAND 5W40
http://www.mati-market.pl/shop/com/266
Przystepna cena i jakość też ok!
Pzdro



Gość - 04 lut 2006 23:40

Witam wszystkich co wlac do Mazdy MX-6 co polecacie licze na wasza pomoc:)
Jeżeli w silniku był syntetyk to polecam: Midland 5W40
http://www.mati-market.pl/shop/com/266
Stosuje i mogę spokojnie polecić
Pzdro



roben - 05 lut 2006 11:07

Witam wszystkich co wlac do Mazdy MX-6 co polecacie licze na wasza pomoc:)
Jeżeli w silniku był syntetyk to polecam: Midland 5W40
http://www.mati-market.pl/shop/com/266
Stosuje i mogę spokojnie polecić
Pzdro



tokarool - 05 lut 2006 18:05
Witam,
Mam mazde 121 1.3 '97 przejechane 40 tysiecy(tyle mam nabiete na liczniku) mysle nad wymiana olej lecz niewiem na jaki? co mi doradzicie (jakiej firmy i czy minerał, pol-syntetyk, syntetyk)? i co znacza te oznaczenia 10w40 (jestem zielony w tych sprawach)



makumba - 09 lut 2006 17:24
buszuje po forum na temat oleji, i mam teraz metlik, bo 3 tygodnie temu w warsztacie wymienił mi mechanik olej na mineralny, wczesniej miałem pólsyntetyka- czy dobrze zrobił? przyzanam ze silnik brał olej gdzies 2,5 litra na 10 tysiecy, rano troche pograły HLA, pozatym zero wycieków.Jak narazie zrobiłem 500 km, zastanawiam sie czy niezmienic na taki jaki był wczesniej czyli castrol 10W-40.Czy jazda na mineralnym bardzo zaszkodzi V6?



makumba - 09 lut 2006 19:04

Minerał mu raczej nie zaszkodzi, ale hydraulika może chodzić gożej.
Własnie zauważyłem ze hydrałulika chodzi gorzej i to odczuwalnie, głosno graja popychacze dopuki sie niezagrzeje pozniej cisza.Ale czy HLA szybciej sie nieskończa na mineralnym, tam 2,5 litra pólsyntetyka to znowu niemajatek, wiec czekam na porady



GofNet - 09 lut 2006 21:03
Olej mineralny jest to najgorszy gatunek olejów na rynku - jest więc i najtańszy. Nie lepiej było przejść na olej w tej samej lub podobnej klasie lepkości ale z dodatkami uszczelniającymi? Obecnie jest tyle produktów, że z doborem problemów być nie powinno.
Ja sugeruję olej Midland MicroOil Synqron 10W-50 do silników z przebiegiem powyżej 100kkm. Całkiem przyzwoity jest również odpowiednik z team'u ValvoLine.

Zerknij na ostatni temat:
Czy mogę przejść na 10W - 40 PÓŁSYNTETYK

Pozdrawiam
..::GofNet::..



zulek - 10 lut 2006 11:58
Czy olej Midland SYNQRON 10W-50 i 10W-40 są dąstępne tylko w opakowaniach 1l ?



sołtys - 10 lut 2006 12:09

Ale czy HLA szybciej sie nieskończa na mineralnym,

Skoro dłużej tłuką to chyba masz odpowiedz. Ogólnie nie zaleca się minerałów przy HLA.



nemi - 10 lut 2006 13:37

minerału zje trochę mniej przynajmniej tak mówi teoria
To jest tylko teoria jak piszesz, w moim przypadku bez pokrycia!
Najpóźniej przy następnej wymianie przejdź na półsyntetyk. Jak ma żreć olej, to chociaż dobry, a do tego taki, który przedłuży silnikowi żywotność . Z doświadczenia wiem, że silnik lepiej chodzi na półsyntetycznym Lotosie (ciszej podczas jazdy!), niż na Mobilu mineralnym (zużycie oleju to samo i pieniądze za te oleje też te same). Tak więc popieram przedmówców - lej półsynetyk, a jak bardziej liczysz się z kasą, to zalej po prostu tańszy.



marcus - 16 lut 2006 11:46
czym lepiej zalać skrzynie biegów ATF Dexron II czy zwykłym olejem 75W90



tomekrvf - 16 lut 2006 13:02
lepiej zwykłym 75W90



pablo1973 - 27 lut 2006 19:58
Witam
Coś na temat olejów Lotos.Kilka tygodni temu zalałem Mazdę Lotosem 10W40.Wcześniej dwukrotnie lałem
Shella 10W40.I co?
Nie widzę żadnej różnicy, a właściwie słyszę różnicę na korzyść Lotosa! Silnik po porannym rozruchu nie hałasuje popychaczami a jeżeli już to krócej niż na Shellu. Oleju nie ubyło ani grama a przejechałem już ok. 2 tys. km.( na Shellu akurat też po takim dystansie nie było ubytków).
Prośba do używaczy Lotosa o opinie i doświadczenia po zalaniu Madzi tym olejem.
Pozdrawiam



xANDy - 27 lut 2006 20:30
Ten lotos zaczyna być ciekawym olejem, coraz więcej pochlebnych opinii... Jak to jest możliwe?



sołtys - 28 lut 2006 7:41

Ten lotos zaczyna być ciekawym olejem, coraz więcej pochlebnych opinii... Jak to jest możliwe?

to nic ciekawego, ja mam taką opinię na tema lotosa już od paru lat, teraz jeżdze na produktach orlenu i też wszystko jest ok. Lotos to dowód na to jak ciężko zmienić już panujący stereotyp, np. polskie oleje to syf.
Olej może być super co z tego jak wiekszość twiedzi że jest do bo ktoś gdzieś kiedyś tak powiedział, do tego najwiecej do powiedzenia mają ludzie którzy w życiu go nie używali.



Xavier - 28 lut 2006 8:26
Sorry Panowie ale dyskusja zaczyna przypominać tą o doskonałości Poloneza i jego producentów w stosunku do aut i koncernów zachodnich. Skala w przypadku olei jest co prawda inna ale różnica w potencjale technicznym, laboratoryjnym i finansowym taka sama. Gdzie Lotos stać na takie badania, testy i technologie jak Shella czy Texaco? To nie szynka, że czym prościej wytworzona to lepsza...
Hamburgery też mają swoich zwolenników i smakoszy co nie oznacza, że są zdrowe i dobre (mimo że "zachodnie" ).
No, ale cóż - każdy ma prawo do innej oceny i tak jest dobrze. Bo wszystko się sprzedaje.



sołtys - 28 lut 2006 10:10

Sorry Panowie ale dyskusja zaczyna przypominać tą o doskonałości Poloneza i jego producentów w stosunku do aut i koncernów zachodnich.


Gdzie Lotos stać na takie badania, testy i technologie jak Shella czy Texaco? To nie szynka, że czym prościej wytworzona to lepsza...

Tak tylko w połowie lat 90-tych musiał wymienić całą linię techonologiczna bo stara nie nadawała sie do niczego od tego czasu, mają oleje na wysokim poziomie i jedną z najnowocześniejszych rafinerii w europie.
To samo orlen popatrz sobie na Full Syntetic Platinnum klasa jakości SM!! I sprawdz co proponują w klasie SM zachodni producenci i w jakiej cenie.
Owszem Lotos nie ma takich możliwości badań jak Shella czy Texaco tylko pytanie czy kupujesz faktycznie olej z ich najwyższej półki gdzie są te technologie zastosowane czy zwykły półsyntetyk który produkuje lotos albo orlen na ich zlecenie ??

Panowie hasło Globalizacja

i takie OT

Dowiedz sie gdzie produkują opony Debica w Anglii
a michelin ( albo pirelli nie pamiętam) w Polsce



Xavier - 28 lut 2006 11:36
No problem. Każda dyskusja ma swoje iskierki. Służy to wymianie poglądów i doświadczeń. Pierścienie akurat poleciały na innym oleju (Polski ELF- z takim olejem kupiłem auto). Texaco zalałem po remoncie. Po 7,000 km dolałem 0,5 l.
Ja po prostu wiem, że jeszcze długo nie dorównamy zachodnim standardom produkcji- zwłaszcza w kraju, w którym na wszystkim i za wszelką cenę się oszczędza. Na robociźnie, surowcu, jakości wytworzenia itp. Dlatego nie mam zaufania do naszych produktów. Czy wolał byś Mazdę składaną u nas czy jednak w Japonii?



sołtys - 28 lut 2006 12:54

Czy wolał byś Mazdę składaną u nas czy jednak w Japonii? oczko

jeżeli by ją składali w fabryce opla w Gliwicach to zdziwisz sie ale z Polski.
Mam tam znajomego jak przyjechały szychy z GM na inspekcję miedzy innymi Japony które wcześniej pracowały dla Hondy to poziom montażu kontroli samokontroli itd ich powalił, takich parametrów nie widzieli nawet tam. Też kumplowi nie wierzyłem a potem za pół roku ogłosili że fabryka w gliwicach jest najlepszą fabryką Opla i musiałem flache stawiać .


Texaco zalałem po remoncie. Po 7,000 km dolałem 0,5 l. zeby

zobaczymy ile moja weżmie narazie 2 000km na Rikach i ubytku oleju nie widze

sorki za OT
pozdrawiam



Karwoś - 07 mar 2006 8:22
Ello chciałem zapytać czy do Mazdy 6 w Polsce można wlać syntetyk Castrola 5W-40 - takie jest oznaczenie na wlawie oleju (tyle że to samochód z USA) - doradzają mi lepiej 5W-40 na Polskę. Mówią że przy 5W-20 silnik będzie "stukał" po jakimś przebiegu.

Dzięki za info.



Strona 1 z 15 • Zostało wyszukane 3844 rezultatów • 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15